Kiereś: Po meczu z Piastem było nerwowo

#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

– Na pewno chcieliśmy się zaprezentować z jak najlepszej strony i zawodnicy dali z siebie wszystko. Niestety, z przodu nie jesteśmy chyba w takiej formie, żeby strzelać bramki – powiedział trener Wisły Franciszek Smuda.

– Ofensywnie nie wyglądamy tak, jakbym chciał. Dlatego trudno nam spotkania wygrywać. To się musi jednak zmienić, bo zagraża nam druga ósemka. Żeby w nią nie wpaść, kolejne spotkania musimy wygrywać.

Kamil Kiereś (trener PGE GKS Bełchatów): Po ostatnim meczu z Piastem Gliwice zrobiło się nerwowo. Od prezesa Marcina Szymczyka usłyszałem jednak, że trzeba zachować spokój i konsekwentnie robić swoje. Na tym się skupiliśmy w tym tygodniu. Na pewno seria bez zwycięstw była odczuwalna, ale determinacja zawodników i rywalizacja na treningach dawały nadzieję, że zespół się odrodzi. Wzmocniliśmy dzisiaj środek pola, w którym zagraliśmy z Patrykiem Rachwałem i Grześkiem Baranem. Chcieliśmy odbierać więcej piłek w środku i kontratakować. I ten plan wypalił.

– Wygraliśmy po dobrym meczu i z tego się cieszymy. Nie popadamy jednak w euforię i nie określamy planów na koniec sezonu. Skupiamy się na pracy i zdobywaniu punktów, a konkretne cele wyklarują się po zakończeniu rundy zasadniczej – zakończył szkoleniowiec „Brunatnych”.