Rafał Ulatowski: Pozytywnie patrzę na szatnię, która chce walczyć i wygrywać

#gksnigdyniezginie
#gksnigdyniezginie

Prezentujemy wypowiedzi trenerów obydwu drużyn Rafała Ulatowskiego oraz Dariusza Dźwigały na pomeczowej konferencji prasowej.

Dariusz Dźwigała: Dziwny mecz powiedziałem, że dzisiejszego dnia przyjechaliśmy po bramki, punkty. Były dwie straty. Pierwsza w której straciliśmy gola oraz druga kiedy to cudem nie straciliśmy bramki po świetnej okazji Szymona Stanisławskiego. Chcę pochwalić zespół za walkę o wyrównanie i dążenie do dobrego rezultatu. Szkoda mi Osolińskiego który chce grac w piłkę i mimo błędu nie mam zamiaru go przekreślić. Ten mecz mogliśmy przegrać 2:0, ale ogółem byliśmy zespołem lepszym, grającym dłużej w piłkę.

Rafał Ulatowski: Kiedy „Staszek” wychodził sam na sam i zobaczyłem, że jest 25 minut do końca meczu, a my możemy prowadzić 2:0 to gdyby mi ktoś powiedział, że remisujemy mecz w takich okolicznościach to byłbym rozczarowany. Szanuję ten punkt i mimo ze mieliśmy sytuacje na 2:0 to Dolcan przy stanie 1:1 miał okazję wyjść na prowadzenie. Nadmiar żółtych kartek niepokoi, ale bierze się to jednocześnie z ambicji i chęci zostawienia na boisku serca. Wiem ze gdybyśmy nie grali agresywnie to odbijalibyśmy się od silniejszych przeciwników jak od ściany, bo gdyby spojrzeć na takiego Dawida Flaszkę, Pawła Ziębę to jesteśmy przy zawodnikach Dolcanu takimi jakby to powiedzieć gałązkami. Pierwszy raz spotkaliśmy się w przerwie, gdzie prowadziliśmy i nie goniliśmy wyniku. Nie spodziewałem się gdy prowadziliśmy, że będziemy na trzecim miejscu w tabeli. Naszym celem jest ogranie młodzieży. Fajnie się z nimi współpracuje ale czasem trzeba mieć stalowe nerwy, gdy wiem, że robi jakiś zawodnik nie potrzebny wślizg a doświadczony piłkarz by zaczekał i przemyślał to. Pozytywnie patrze na szatnię, która mimo młodego wieku chce walczyć i wygrywać. Szanuję ten punkt. Gramy dalej za tydzień w Głogowie.