niedziela, 08 września 2019 15:30

"Brunatni" nie dali się złamać! Cenny remis w Sosnowcu

"Brunatni" nie dali się złamać! Cenny remis w Sosnowcu fot. Przemysław Piotrowski

Są w sezonie takie mecze, do których podchodzi się z mieszanymi uczuciami. Nie inaczej było w Sosnowcu - nasz rywal ograł tydzień temu Stomil Olsztyn (3:1). My natomiast przystępowaliśmy do tej rundy spotkań po wstydliwej domowej porażce z Chrobrym Głogów (1:2). Ostatecznie na Stadionie Ludowym oba zespoły podzieliły się punktami. Gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, lecz w końcówce mogliśmy oglądać wymianę ciosów. Sentymentalna podróż Artura Derbina zakończona (połowicznym) sukcesem: wilk syty i owca cała.

Pierwsza polowa toczyła się w większości na połowie GKS-u. Zagłębie raz po raz zagrażało bramce Pawła Lenarcika. W 8. minucie obok bramki uderzył Piasecki.W 11. minucie w polu karnym nie zrozumieli się Lenarcik z Grolikiem, ale ostatecznie nasz golkiper wyłapał piłkę. W 19. minucie Małachowski oddał niecelny strzał. Za to chwilę potem bardzo dobrym strzałem popisał się Mateusz Marzec. Bramkarz Zagłębia odbił piłkę, a dobitkę Biela pewnie wyłapał. Kilka minut później dobrą okazję mógł mieć Wołkowicz, ale nie trafił czysto w piłkę. W 26. minucie Lenarcik sparował nad poprzeczkę bardzo groźne uderzenie Tomasza Nawotki z dystansu. W 31. minucie błąd popełnił Marcin Grolik, lecz po chwili odkupił winy odbierając piłkę Fabianowi Piaseckiemu. Pod koniec tej części gry świetną okazję mieli Patryk Małecki oraz Szymon Pawłowski, ale do szatni obie drużyny schodziły z bezbramkowym remisem.

Po zmianie połowy obraz gry nie uległ zmianie. Nadal przy piłce byli gospodarze, którzy raz po raz sunęli na bramkę "Brunatnych". Podopieczni Artura Derbina próbowali swoich sił w kontratakach, ale szybko tracili piłkę i musieli wracać pod własną bramkę. W 55. minucie zablokowano strzał Pawłowskiego, a chwilę potem Marzec świetnie podał do Stanka, który walczył, ale ostatecznie stracił piłkę. W 61. minucie nastąpiła nieoczekiwane. Bartosiak został sfaulowany w polu karnym, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Marzec i pewnie pokonał Perdijicia który nawet nie drgnął. W 64. zamieszał na skraju "16" Pawłowski, i po rykoszecie sosnowiczanie mieli kolejny rzut rożny. W 67. minucie w pole karne przedarł się Słomka, ale Magiera w ostatniej chwili przerwał jego akcję. Po zdobytej bramce obraz gry za wiele się nie zmienił: nadal dominowało Zagłębie, choć "Brunatni" coraz częściej ruszali do przodu. W 73. minucie GKS miał rzut wolny. Z dośrodkowania Magiery zagrożenia jednak nie było. Zagłębie dążyło do bramki i ją zdobyło. W 84. minucie na listę strzelców wpisał się Stanislav Bilenkyi. W ostatnich minutach oba zespoły dążyły do zdobycia bramki. W 87. minucie Bartosiak był bliski uderzenia, ale ostatecznie niecelnie zagrał wzdłuż linii bramkowej. Ostatnie minuty to ataki z obu stron, bliżej bramki byli gospodarze, ale przetrzymaliśmy ataki i z Sosnowca wywozimy jakże cenny punkt.

Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 1:1 (0:0)
Bramki: Stanislav Bilenkyi 84 - Mateusz Marzec (k) 62

Zagłębie Sosnowiec: Matko Perdijić - Tomasz Nawotka, Piotr Polczak, Jakub Sinior - Tomasz Hołota, Filip Karbowy (57. Stanislav Bilenkyi), Patryk Małecki (73. Patryk Mularczyk), Szymon Pawłowski, Dawid Ryndak, Wojciech Słomka (80. Rafał Grzelak) - Fabian Piasecki

GKS Bełchatów: Paweł Lenarcik - Mateusz Szymorek, Marcin Grolik, Mariusz Magiera, Mikołaj Grzelak - Paweł Czajkowski, Adrian Małachowski - Bartosz Biel, Mateusz Marzec (83. Marcin Ryszka), Krzysztof Wołkowicz (57. Bartłomiej Bartosiak) - Karol Stanek (68. Maciej Mas)

Żółte kartki: Sz. Pawłowski, D. Ryndak - A.Małachowski
Sędzia: Sylwester Rasmus
Widzów: ?

Rate this item
(2 votes)
Copyright © 2019 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.