Aktualności

GKS Bełchatów przed sezonem typowany był jako jeden z kandydatów do awansu. Sezon brutalnie zweryfikował jednak te oczekiwania i obecnie bełchatowianie z niepokojem muszą oglądać się za siebie, by nie doprowadzić do katastrofy i nie spać do III ligi! Z kolei nasz środowy rywal jest beniaminkiem, który przez większą część sezonu zajmuje 1. miejsce w tabeli! GKS Jastrzębie jest więc jedną nogą tam, gdzie zapewne planowali być piłkarze "Brunatnych". Dziś dojdzie zatem do arcyważnego spotkania dla jednych, jak i drugich.

Zarząd GKS-u Bełchatów postanowił odnieść się do zarzutów tajemniczego Inwestora i rzekomych zaniedbań negocjacji ze strony klubu. Poniżej publikujemy treść oświadczenia Zarządu GKS "Bełchatów" S.A. "Można odnieść wrażenie, że trudna sytuacja, w jakiej od pewnego czasu znajduje się GKS "Bełchatów" S.A. jest wykorzystywana do działań, których intencje nie są do końca klarowne" - czytamy w komunikacie klubu.

Tajemniczy inwestor wycofał ofertę na zakup pakietu mniejszościowego akcji GKS Bełchatów. "[...] Taka postawa (Zarządu GKS-u - red.) nie daje rękojmi dobrej i rzetelnej współpracy przy badaniu kondycji Spółki, która miała być podstawą do zaangażowania naszego Klienta w zakup akcji Spółki GKS Bełchatów." - piszą prawnicy inwestora we wtorkowym oświadczeniu.

GKS Bełchatów znowu przegrywa. Tym razem nie z drużyną walczącą o awans, a o utrzymanie - MKS-em Kluczbork. Jedyną bramkę w końcówce spotkania strzelił napastnik gospodarzy Hubert Antkowiak. GKS zagrał słabe bardzo spotkanie, po którym można było odnieść wrażenie, że piłkarze są już chyba myślami na urlopach. Kolejna przegrana powoduje, że strefa spadkowa zbliża się niebezpiecznie szybko, więc "Brunatni" musi zacząć wygrywać w ostatniej fazie sezonu, jeśli nie chcą podzielić losu Gwardii Koszalin i spaść do III ligi.

Drugoligowy sezon powoli wkracza w decydującą fazę. Do końca rozgrywek pozostało już tylko kilka kolejek, a tym razem o ligowe punkty GKS powalczy w Kluczborku z miejscowym MKS-em. Po porażce z wiceliderem Wartą Poznań piłkarze "Brunatnych" dość niespodziewanie znaleźli się niebezpiecznie blisko drużyn zagrożonych degradacją, więc jutrzejszego starcia ze spadkowiczem z I ligi, po prostu nie wolno im przegrać. W przypadku zwycięstwa, wbiją gwóźdź do trumny MKS-u Kluczbork, który bardzo zbliży ich do... rozstania z II ligą.

Mecz z wiceliderem był zapowiadany jako jedno z najciekawszych spotkań 30. kolejki II ligi. Niestety, piłkarze Artura Derbina nie byli w stanie złamać defensywy "Zielonych", tracąc przy tym bramkę na początku drugiej połowy i przegrywając mecz. O awansie możemy mówić już tylko w kontekście największego rozczarowania tego sezonu, a co gorsza, nad drużyną "Brunatnych" zbierają się coraz ciemniejsze chmury, ponieważ od strefy spadkowej dzieli ich bowiem tylko pięć punktów. Skupmy się jednak na ostatnim meczu i wystawmy piłkarzom GKS-u oceny za środowe spotkanie.

Po raz pierwszy w historii GKS Bełchatów musiał uznać wyższość Warty Poznań. "Brunatni" przegrali u siebie z wiceliderem II ligi 0:1 po bramce Jakuba Kiełba. Goście przyjechali do Bełchatowa z zamiarem zdobycia ważnych w kontekście walki o awans trzech punktów. Niestety "biało-zielono-czarni" nie utrudnili im tego zadania. Przez cały mecz, stworzyli sobie właściwie tylko jedną, naprawdę dobrą sytuację, po której strzał Bartłomieja Bartosiaka z 83. minuty zatrzymał się na poprzeczce.

Sobotnim meczem w Koszalinie piłkarze GKS-u Bełchatów rozpoczęli serię pięciu meczów w przeciągu dwóch tygodni. Po zwycięstwie z ostatnią w tabeli Gwardią, poziom trudności diametralnie wzrasta, ponieważ do Bełchatowa przyjeżdża wicelider II ligi - Warta Poznań. W przypadku zwycięstwa "Brunatni" przełamią serię trzech domowych remisów z rzędu, czym właściwie definitywnie zapewnią sobie utrzymanie, rozbudzając jednocześnie apetyty kibiców na walkę do ostatniej kolejki o miejsce 4-5 na koniec sezonu. Jest więc się o co bić.

Cel nadrzędny - zwycięstwo - został osiągnięty! GKS Bełchatów pokonał w Koszalinie miejscową Gwardię 3:1 po golach Émila Thiakane, Łukasza Pietronia i Piotra Giela. Dzięki temu "Brunatni" zdobyli niezwykle istotne trzy punkty, które ze spokojem pozwolą górniczej drużynie przygotowywać się do środowego meczu z Wartą Poznań. Martwi natomiast uraz, jakiego w pierwszej połowie doznał Marcin Ryszka.

Piłka nożna jest przewrotna, to wiadomo nie od wczoraj. Wszakże równe trzy lata temu GKS Bełchatów przygotowywał się do pierwszego meczu z Cracovią w grupie spadkowej Ekstraklasy, a barw górniczego klubu bronili wówczas m.in.: Arkadiusz Piech, Damian Szymański czy bracia Mak. W tym samym czasie Gwardia Koszalin szykowała się do meczu z GKS Przodkowo, będąc na 4. miejscu w tabeli III ligi grupy pomorsko-zachodniopomorskiej. Dziś drogi obu drużyn krzyżują się w rozgrywkach II ligi, czego jeszcze 36 miesięcy temu raczej mało kto by się spodziewał. Los nie obszedł się z "Brunatnymi" łaskawie i dziś zamiast szykować się do finiszu rozgrywek Ekstraklasy (no, choćby I ligi), bełchatowskiej drużynie przyjdzie jechać w daleką podróż do oddalonego o około 480 km Koszalina, na mecz z "czerwoną latarnią" II ligi. Stawką tego spotkania będą nie tylko trzy punkty, ale również... lecz tego dowiecie się w dalszej części naszej przedmeczowej zapowiedzi. Zapraszamy.

Copyright © 2018 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.