Aktualności

Po dwóch ligowych porażkach GKS Bełchatów wraca na właściwe tory. Wygrana i awans do 1/16 Pucharu Polski w środku tygodnia, a teraz komplet punktów na stadionie, którego nigdy wcześniej nie mogliśmy zdobyć. Podopieczni trenera Artura Derbina udowodnili, że potrafią wychodzić z kryzysów bez ofiar. Gra na Wzgórzu Wolności w Wejherowie na kolana nie powaliła, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Poznajcie oceny jakie wystawiliśmy piłkarzom GKS-u za występ przeciw "Gryfitom".

Długo wydawało się, że GKS Bełchatów nie będzie w stanie odczarować Pomorza i do domu wróci z jednym punktem. Okazji bramkowych było bowiem jak na lekarstwo, a "Brunatni" przez długi czas nie byli w stanie oddać groźnego strzału na bramkę miejscowych. Cierpliwość kibiców oraz samych piłkarzy została jednak nagrodzona. Gol w końcówce dał GKS-owi bardzo potrzebne trzy punkty i zapewnił zarazem pierwsze w historii zwycięstwo na boisku Gryfa! 

W ostatnich pięciu latach z żadnej wyprawy do województwa pomorskiego, GKS nie powrócił na Sportową z trzema punktami. Gdańsk, Gdynia, Chojnice, Bytów i właśnie Wejherowo, nie były w tym czasie zbyt gościnne dla "Brunatnych". Czy zmieni się to w najbliższą niedzielę przy okazji meczu z Gryfem? Zapraszamy na zapowiedź spotkania 12. kolejki.

Przygody GKS-u z Pucharem Polski ciąg dalszy. Po zwycięstwie nad pierwszoligową Garbarnią Kraków i awansie do 1/16 finału rozgrywek, nadszedł czas na losowanie kolejnej fazy "pucharu tysiąca drużyn". Los (nie) okazał się dla "Brunatnych" łaskawy. Zmierzymy się bowiem z beniaminkiem Ekstraklasy - Miedzią Legnica.

W 1/32 Pucharu Polski GKS Bełchatów po długim i wyczerpującym meczu pokonał Garbarnię Kraków w rzutach karnych. Podopieczni trenera Derbina wrócili na zwycięskie tory po dwóch ligowych porażkach z rzędu. Wygrana z "Brązowymi" smakuje lepiej także z powodu awansu do kolejnej rundy "pucharu tysiąca drużyn". Poniżej prezentujemy oceny za to spotkanie:

GKS Bełchatów awansował do 1/16 Pucharu Polski! Podopieczni Artura Derbina, którzy wystąpili w rezerwowym składzie, potrzebowali aż 120 minut i serii rzutów karnych do wyeliminowania pierwszoligowej Garbarni Kraków. Cel został jednak osiągnięty i "autobus" ze szczęśliwymi piłkarzami GKS-u jedzie dalej ku Stadionowi Narodowemu w Warszawie.

Największymi sukcesami w historii występów GKS-u Bełchatów w Pucharze Polski są dwa finały z 1996 i 1999 roku. Od tych czasów minęło już jednak blisko dwadzieścia lat, a w ostatniej dekadzie "Brunatni" nie rozpieszczali swoich kibiców. W krajowym pucharze bowiem doszli najdalej do 1/8 finału, a często zatrzymywali się już na pierwszej przeszkodzie. Oczekując na spotkanie przeciwko Garbarni Kraków, przypomnijmy sobie pucharowe przygody "biało-zielono-czarnych" w dziesięciu ostatnich edycjach tych rozgrywek.

Pierwsza połowa zapowiadała, że GKS przezwyciężył słabszą dyspozycję i po porażce ze Zniczem przyjdzie czas na zwycięstwo. W blasku wrześniowego słońca "Brunatni" prowadzili 1:0 i nic nie wskazywało na to, że wydarzenia z drugiej połowy położą się cieniem na pierwszych czterdziestu pięciu minutach. Czerwona kartka Thiakane i dwie stracone bramki - w tym jedna w doliczonym czasie gry. Dziesiątka "giekaesiaków" nie była w stanie zatrzymać grającej w komplecie Stali i ostatecznie przegrała 1:2. Jak oceniliśmy występ naszych piłkarzy w tym meczu? Oto werdykt.

Ten mecz to był prawdziwy rollercoaster dla bełchatowskich kibiców. Przez godzinę wszystko szło zgodnie z planem, GKS prowadził i kontrolował mecz ze Stalą. Niestety w 62. minucie swoje "trzy grosze" dołożył arbiter, który usunął z boiska Émila Thiakane i wtedy nastąpiła seria nieszczęść. "Brunatni" byli jak bokser trafiony tuż przed gongiem - nieco zagubieni i wycofani. Goście wykorzystali to bezlitośnie, a decydujący cios zadali w przedłużonym czasie gry. Szkoda.

W poprzedniej serii spotkań GKS uległ z Pruszkowie Zniczowi i tym samym przerwał serię dziewięciu spotkań bez porażki. Jednak już w najbliższą sobotę będzie okazja, by rozpocząć kolejną. Do Bełchatowa przyjeżdża bowiem trzynasta w tabeli Stal Stalowa Wola. Na korzyść GKS-u (powinien) przemawia efekt własnego boiska (cztery zwycięstwa w czterech meczach), lepszy bilans bezpośrednich spotkań oraz wyższa pozycja w tabeli. W sporcie jednak niczego nie można być pewnym, co pokazał wiosenny mecz obu drużyn, zakończony bezbramkowym remisem. Czy tym razem uda się "Brunatnym" przełamać Stal? Zapraszamy na przedmeczową zapowiedź!

Copyright © 2018 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.