Aktualności

GKS Bełchatów nie wykorzystał szansy na przełamanie wyjazdowej niemocy i w końcówce dał sobie wyrwać zwycięstwo z Legionovią. Bramki dla "Brunatnych" zdobywali: Patryk Rachwał i Bartłomiej Bartosiak. Dla gospodarzy dwukrotnie trafił Eryk Więdłocha.

Po remisie ze Stalówką i dość miernym stylu piłkarskim, podopieczni trenera Mariusza Pawlaka zmierzą się na wyjeździe z Legionovią. Drużyna z województwa mazowieckiego mimo niskiej pozycji w tabeli z pewnością nie będzie rywalem, który łatwo odda trzy punkty. GKS Bełchatów aby myśleć o górnych rejonach tabeli z pewnością musi wrócić z Legionowa z tarczą i kompletem punktów.

Po dobrym spotkaniu - i co ważne - zwycięskim ze Zniczem Pruszków, kibice GKS-u Bełchatów mogli oczekiwać po swoich ulubieńcach podobnej gry we wczorajszym meczu ze Stalą Stalowa Wola. Niestety, nasza gra przypominała bardziej początek rundy i pojedynek z Rozwojem Katowice. Możemy zrzucać winę na odwołanie początkowych kolejek rundy wiosennej 2017/18, na to, że piłkarze byli przygotowani na start ligi i najlepsza forma została niewykorzystana, a zespół musi teraz grać co 3-4 dni i podopieczni trenera Pawlaka odczuwają zmęczenie. Jednak jedno jest pewne - marka, jaką stworzył przez 40 lat istnienia klub z Bełchatowa zobowiązuje do gry, która oko cieszy, a nie powoduje jego łzawienie. Zapraszamy na ocenę występu "biało-zielono-czarnych" w spotkaniu zaległej 20. kolejki II ligi ze Stalą Stalowa Wola zakończonego bezbramkowym remisem.

Po zwycięstwie nad Zniczem Pruszków, kibice zgromadzeni 4 dni później przy S3 mogli oczekiwać kolejnego dobrego występu ekipy dowodzonej przez Mariusza Pawlaka. Tym bardziej, że przeciwnikiem była niżej notowana drużyna Stali Stalowa Wola. Niestety po nudnym i bezbarwnym "widowisku" GKS Bełchatów bezbramkowo zremisował w zaległym meczu 20. kolejki II ligi, a kibice mogli mieć odczucie, jakby znaleźli się na GIEKSA Arenie za karę.

Piłkarze GKS-u nadrabiają zaległości. Po sobotnim emocjonującym i co najważniejsze zwycięskim spotkaniu ze Zniczem Pruszków, podopieczni trenera Mariusza Pawlaka musieli bardzo szybko się zregenerować, wszak już w środę czeka ich pojedynek ze Stalą Stalowa Wola. I choć oba zespoły dzieli różnica siedmiu punktów i tyleż samo miejsc w ligowej tabeli, jutrzejsze spotkanie z pewnością nie będzie dla "Brunatnych" spacerkiem. Chcąc jednak złapać kontakt z czołówką i wciąż realnie wierzyć w walkę o awans, górnicy muszą zainkasować trzy punkty.

GKS Bełchatów po ciekawym i emocjonującym spotkaniu wygrywa z sąsiadem z ligowej tabeli, drużyną Znicza Pruszków (2:1). Gole dla górników zdobyli: powracający po kontuzji Marcin Grolik oraz Bartłomiej Bartosiak.

Po wyjazdowej porażce w inauguracyjnym meczu wiosny z Rozwojem Katowice, sytuacja górniczego klubu nieco się komplikuje. Zamiast zmniejszać dystans do czołówki, nasz zespół zakotwiczył w środku tabeli i z obawą musi spoglądać w dół rankingu, gdzie grupa pościgowa nabiera rozpędu. GKS będzie miał okazję do rehabilitacji po fatalnym występie w Katowicach i zdobycia pierwszych punktów w 2018 roku już w Wielką Sobotę. Mecz na GIEKSA Arenie odbędzie się tuż przed świętami Wielkiej Nocy i oczekujemy, iż "Brunatni" sprawią miły prezent swoim kibicom i pokonają po raz pierwszy w historii ekipę Znicza Pruszków. Zapraszamy na zapowiedź - miejmy nadzieję - zwycięskiego pojedynku "biało-zielono-czarnych"!

- Zawsze rozmawiamy między sobą o tym, co można było zrobić lepiej. Na analizę tego meczu i konstruktywną rozmowę ze sztabem przyjdzie czas w tygodniu - powiedział w rozmowie z GKS.net.pl młody defensor GKS-u, Filip Kendzia. Po słabej inauguracji rundy wiosennej i rozczarowującej postawie "Brunatnych", poprosiliśmy środkowego obrońcę o ocenę spotkania z Rozwojem Katowice.

To miał być inny GKS. Czterech debiutantów, głód ligowej rywalizacji, mocne otwarcie tak długo wyczekiwanej rundy wiosennej. Niestety oglądając mecz z Rozwojem Katowice, miało się wrażenie, jakby ponad trzymiesięczna przerwa w rozgrywkach, kompletnie nic nie zmieniła. Wczorajsza gra "Brunatnych" bardziej przypominała GKS z rundy jesiennej, niż drużynę, która zapowiadała walkę o awans od pierwszego wiosennego spotkania. Piłkarze GKS-u Bełchatów zaprezentowali się naprawdę mizernie. Poniżej prezentujemy oceny za to spotkanie:

- My wyszliśmy z tego gorzej. Mój zawodnik mógł przerwać tę akcję. ta decyzja zadecydowała o tym, że niestety przegrywamy. To boli. Wiem, że moi zawodnicy chcieli wygrać, chcieliśmy dobrze wejść w tę rundę. Tak się zdarza. Wyciągniemy wnioski - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec GKS-u.

Copyright © 2018 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.