Aktualności

Trudno powiedzieć, czy drużyna GKS-u remisując w Katowicach z broniącym się przed spadkiem Rozwojem zyskała jeden punkt, czy bardziej straciła dwa? W sytuacji, kiedy cała czołówka swoje mecze z 26. kolejki dopiero rozegra, "Brunatni" dokładając do swojego dorobku to jedno "oczko", nawet na moment nie wskoczą na podium ligowej tabeli. Dziś za plus należy przyjąć kolejne czyste konto Pawła Lenarcika i dobrą grę naszej defensywy, za minus niestety zaledwie jeden strzelony gol w trzech ostatnich meczach. Alarmu rzecz jasna nikt jeszcze nie wszczyna, ale jeśli "Brunatni" poważnie myślą o awansie, muszą zacząć wygrywać.

Trzymałem się z Rafałem Grodzickim, Dawidem Nowakiem, Maćkiem Małkowskim, Maćkiem Korzymem, nie wspominając o starszych, jak Piotrek Lech, Mariusz Ujek, Grzesiu Fonfara. No, jakbym o Grzesiu zapomniał, to chyba musielibyśmy jeszcze raz nagrywać! Nie należałem do konfliktowych osób, można mnie było lubić i szanować czego efektem jest to, że do dzisiaj z wieloma chłopakami utrzymujemy kontakt i pomagamy sobie w niektórych sprawach - powiedział na łamach oficjalnej strony naszego sobotniego rywala, grający trener Rozwoju Tomasz Wróbel.

Jesienią Patryk Mularczyk swoim golem zapewnił nam zwycięstwo nad Rozwojem. W Katowicach najlepszego strzelca "Brunatnych" zabraknie, lecz pozostali gracze w ekipie Artura Derbina z pewnością wyjdą na murawę zmotywowani. Po nieudanych spotkaniach z Olimpiami i tylko jednym zdobytym punktem w dwóch spotkaniach, celem "biało-zielono-czarnej" drużyny jest zwycięstwo. "Mistrzostwa nie zdobywa się w meczach z drużynami z czuba tabeli, a właśnie z zespołami z jej dołu" - zgodnie z tą sekwencją trzeba wygrać z piętnastą ekipą tabeli II ligi! Zapraszamy na zapowiedź wyjazdowego spotkania z Rozwojem!

W bieżących rozgrywkach drugoligowych, było co najmniej kilka okazji aby Paweł Lenarcik znalazł się w jedenastce kolejki. Wspomnijmy chociażby wyjazdowy mecz z Widzewem, domowy z Elaną, czy nawet jedenaście pozostałych spotkań, w których nasz bramkarz zachowywał czyste konto. Dziennikarze "Piłki Nożnej" docenili go jednak dopiero teraz. Tym samym 24-latek został szóstym piłkarzem "Brunatnych" wyróżnionym w tym plebiscycie. Gratulujemy!

Po znakomitym starcie piłkarskiej wiosny i dwóch zwycięstwach w pojedynkach z Ruchem i Górnikiem, piłkarze Artura Derbina wyraźnie przystopowali. Tydzień temu przegrali w Grudziądzu, zaś spotkanie 25. kolejki z Olimpią Elbląg choć rozpoczęli ze sporym animuszem, zaledwie zremisowali. Gol Thiakane w pierwszych minutach dał nadzieję na trzecie domowe zwycięstwo z rzędu. Niestety, mimo dobrych momentów, "Brunatnym" nie udało się zwyciężyć, ponieważ swoje "pięć minut" mieli również goście. Bełchatowianom zabrakło przede wszystkim skuteczności i odrobiny szczęścia, zwłaszcza przy strzale Marcina Grolika. Kogo po tym spotkaniu należy wyróżnić, a kto zagrał poniżej swoich oczekiwań? Zapraszamy do ocen!

Nie tak miał wyglądać końcowy wynik potyczki GKS-u z ostatnią drużyną w tabeli. Po porażce z Olimpią Grudziądz, "Brunatni" w ramach 25. kolejki mierzyli się z drugą Olimpią, z Elbląga. Autsajder II ligi przeciwstawił się faworytowi i po morderczej walce osiągnął zamierzony cel, wywożąc z Bełchatowa jeden punkt. GKS mimo kilku niezłych okazji, nie był w stanie zadać decydującego ciosu i ostatecznie musiał zadowolić się remisem. Po spotkaniu, gratulacje zbierali goście, a "Brunatni" stracili miejsce na podium.

Co by było gdyby w sezonie 2006/07 GKS nie przegrał z Górnikiem Zabrze, który na finiszu o mało nie spadł z Ekstraklasy? "Brunatni" zostaliby mistrzami Polski! A jak zakończyłyby się rozgrywki 2012/13, gdyby górnicy nie stracili punktów z przedostatnim w tabeli Ruchem Chorzów? Utrzymaliby się w Ekstraklasie! Takich przykładów w historii było więcej. Wszystkie pozwalają postawić sprawdzoną tezę, że sukcesu końcowego nie osiąga się wygrywając (jedynie) z zespołami z czołówki, lecz właśnie z drużynami walczącymi o ligowy byt. I taki pojedynek - z "czerwoną latarnią ligi" -  czeka jutro podopiecznych Artura Derbina. Olimpia Elbląg - niby ostatni zespół w tabeli, ale lidera z Radomia potrafił na inaugurację wiosny pokonać. Bełchatowianie muszą więc podejść do rywala z szacunkiem, ale bez strachu. GKS obrał kurs na awans i musi się go trzymać. Niech z kolejnej przeszkody, jaką jest walcząca o utrzymanie ekipa "Związkowych", uczyni swoją szansę na końcowy triumf. Do boju!

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Artur Derbin powiedział: "Wykonaliśmy tytaniczną pracę, zostawiliśmy tutaj mnóstwo serca, mnóstwo charakteru, niestety ta praca nie została nam dziś wynagrodzona". I trudno się ze szkoleniowcem GKS-u nie zgodzić, wszak nawet w sytuacji utraty gola, "Brunatni" nie spuścili głów i dzielnie walczyli o zmianę wyniku. GKS złapał rywala i do końca atakował. Zabrakło trochę szczęścia, nieco więcej precyzji, a może po prostu odrobiny animuszu (zwłaszcza w pierwszym okresie gry), aby wynik był dla nas korzystny. Olimpia zwyciężyła, ale górnicy opuszczali murawę z podniesionymi głowami. I choć do Bełchatowa wrócili bez punktów, ich ambitną walkę braliśmy pod uwagę przy wystawianiu ocen.

Po prawie trzech latach przerwy, mecz GKS-u Bełchatów będzie można obejrzeć na żywo w telewizji! W związku z tym zmianie ulegnie termin rozegrania meczu. Zaplanowane wstępnie na sobotę (6 kwietnia) spotkanie 27. kolejki GKS - Znicz Pruszków, zostało przeniesione na niedzielę (7 kwietnia) i będzie transmitowane w każdym kanale regionalnym TVP. Początek meczu o godz. 13:05.

Piłka nożna to gra błędów. I właśnie jeden błąd zdecydował o wyniku spotkania dwóch najlepszych drużyn rundy wiosennej, kończących 24. kolejkę II ligi. Niestety popełnił go filar defensywy "Brunatnych", Marcin Grolik, co bezlitośnie wykorzystał Hiszpan Germán Ruiz, zapewniając Olimpii niezwykle istotne trzy punkty. Co gorsza, wynik tego spotkania stawia ekipę z Grudziądza w lepszym położeniu od GKS-u, ponieważ w bezpośredniej rywalizacji obu drużyn, korzystniejszy bilans mają teraz podopieczni Mariusza Pawlaka. Miejmy nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku nie będzie to miało większego znaczenia, choć dziś trzeba przyznać, trochę boli.

Copyright © 2019 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.