Aktualności

Ponad pięć lat przyszło czekać sympatykom GKS-u Bełchatów na kolejny derbowy pojedynek z łódzkim Widzewem. I dziś tak naprawdę nie ma większego znaczenia, na którym szczeblu rozgrywkowym rozgrywane będzie to spotkanie - o zainteresowanie nikt w Łodzi ani w Bełchatowie martwić się nie powinien. Powiedzieć, że czeka nas mecz kolejki, to jakby nic nie powiedzieć. Dla "Torfiorzy" będzie to mecz sezonu, dla piłkarzy (zwłaszcza tych wychowanych w GKS) być może najważniejsze spotkanie w rundzie jesiennej. Ambicji z pewnością nikomu nie zabraknie, ale czy wystarczy umiejętności by zwyciężyć drużynę, która wygrała siedem kolejnych spotkań? Historia pokazuje, że nie "taki" Widzew górnicy potrafili pokonać. Przekonacie się o tym, czytając naszą przedmeczową zapowiedź.

Wszyscy liczyli, że GKS Bełchatów pokona wicelidera z Torunia. Rzeczywistość okazała się jednak inna i Elana wróciła do domu z jednym punktem. Jeden punkt pozostał także w Bełchatowie. Pozostało też wiele pytań: przede wszystkim o formę graczy ofensywnych. Defensywa bowiem jest pewnym elementem układanki trenera Derbina. Zobaczcie, jakie oceny wystawiliśmy piłkarzom za ten mecz.

Mecz na szczycie zawiódł. GKS Bełchatów zremisował bezbramkowo z wiceliderem z Torunia. Ten wynik oznacza, że do lidera z Łodzi tracimy już jedenaście punktów, a jeżeli Radomiak Radom wygra zaległe spotkanie, zepchnie "Brunatnych" z podium. Po meczu nastroje były jednak stonowane i piłkarze obu ekip zgodnie potwierdzali, że ten punkt należy szanować. Przeczytajcie, co do powiedzenia mieli zawodnicy.

Ten mecz zapowiadaliśmy jako starcie kolejki - mierzył się w końcu wicelider i trzecia drużyna tabeli. Niestety, śmiało można powiedzieć, że piłkarze zarówno GKS-u jak i Elany zawiedli i w spotkaniu 15. kolejki zagrali na remis. Tym samym w ligowej tabeli ucieka nam łódzki Widzew, a grupa pościgowa za najlepszą trójką niebezpiecznie się zbliżyła do bełchatowian.

Najbliższe dwie kolejki przysporzą fanom GKS-u Bełchatów wielu emocji. "Brunatni" mierzyć się bowiem będą z jedynymi ekipami, które wyprzedzają ich w ligowej tabeli - Elaną Toruń i Widzewem Łódź. Na początek podopieczni Artura Derbina zmierzą się z obecnym wiceliderem rozgrywek - toruńską Elaną. Zapraszamy na zapowiedź "starcia  kolejki" numer piętnaście.

Poza szczelną obroną i zdobytym punktem, niewiele możemy znaleźć pozytywów po wczorajszym remisie GKS-u w Rzeszowie. Jeżeli ktoś rzeczywiście zapunktował, to jedynie blok defensywny, który w siódmym meczu sezonu (co stanowi aż 50%), nie dał się rywalom zaskoczyć. Szkoda straconej szansy na zwycięstwo, zwłaszcza, że przez niemal całą drugą połowę "Brunatni" grali w przewadze jednego zawodnika. W przodzie zabrakło jednak ryzyka, dlatego wystawianie ocen za ten mecz nie należało do przyjemności. Poznajcie je.

GKS Bełchatów był faworytem spotkania z Resovią. Mierzyła się bowiem trzecia drużyna z piętnastą. "Brunatni" wiedzieli jednak, że rzeszowianie są od lipca niepokonani na własnym terenie i do spotkania podeszli nad wyraz asekuracyjnie. Taka gra wystarczyła zaledwie do zdobycia jednego punktu, choć przez niemalże całą drugą połowę miejscowi grali w osłabieniu.

Kiedy GKS po raz ostatni mierzył się z Resovią, Mikołaj Grzelak miał niespełna trzy lata, a Marcina Ryszki, Patryka Mularczyka czy Pawła Lenarcika nie było jeszcze na świecie. Minęły 24 lata od ostatniego meczu GKS-u w Rzeszowie i jutro po niemalże ćwierćwieczu ponownie dojdzie do pojedynku z rzeszowskimi "Pasami". Drużyna trenera Artura Derbina po zwycięstwach w dwóch poprzednich kolejkach jest na fali, zaś beniaminek z Rzeszowa w trzech ostatnich potyczkach zdobył zaledwie punkt. Czy ten stan się utrzyma i faworyt zgarnie pełną pulę? Zgłębmy temat meczu 14. kolejki.

Piłkarze GKS-u Bełchatów dali dobrą lekcję futbolu reprezentacji Polski do lat 18-tu, z którą dziś zmierzyli się na boisku nr 2. Trener Artur Derbin dał szansę gry dwudziestu trzem zawodnikom, z których najlepsze wrażenie pozostawili młodzi: Przemysław Zdybowicz i Konrad Matuszewski. Pierwszy strzelił gola i zaliczył asystę, drugi "napoczął" kadrowiczów, otwierając wynik spotkania. Tym zwycięstwem giekaesiacy weszli w drugą część cyklu przygotowawczego przed ligowym meczem z Resovią.

Bartłomiej Bartosiak zaliczył kolejne dobre zawody. Trzeci raz w tym sezonie pokonał bramkarza rywali, zdobywając zwycięską bramkę w spotkaniu z ROW-em Rybnik (1:0). M.in. dzięki temu trafieniu, kapitan górników trafił też do... jedenastki kolejki. Brawo!

Copyright © 2019 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.