O autorze

Bartłomiej Majchrzak

Nowa twarz na pokładzie GKS.net.pl

Email This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Najnowsze wideo

Na co stać GKS Bełchatów w I lidze? Walka o awans czy bój o utrzymanie?

środa, 24 lipca 2019 19:38
fot. Damian Agatowski fot. Damian Agatowski

Już w sobotę meczem ze Stomilem Olsztyn, GKS rozpocznie 43. piłkarski sezon w swojej historii. I choć "Brunatni" są beniaminkiem Fortuna I Ligi, dla wielu mogą być przeszkodą nie do przejścia, co udowodnili już w poprzednich rozgrywkach, zostawiając w pokonanym polu choćby Widzew. O co mogą powalczyć podopieczni Artura Derbina? Czy stać ich na to, by pójść drogą ŁKS-u i zanotować dwa awanse z rzędu?

STABILIZACJA KLUCZEM DO SUKCESU

W ostatnich latach byliśmy "przyzwyczajeni" do wymiany blisko połowy kadry zespołu przed kolejnymi rozgrywkami. Na szczęście postać Artura Derbina wprowadziła w klubie sportową stabilizację i skuteczny pomysł na zespół. Trener przepracował cały sezon, stworzył drużynę przez duże "D" i tego się trzyma. Z graczy pierwszej jedenastki odszedł Damian Michalski (na zdjęciu poniżej) - o tym wiedzieliśmy już zimą. Młody defensor skorzystał z szansy, jaką dał mu los i obecnie jest piłkarzem ekstraklasowej Wisły Płock. Ponadto "Brunatni" stracili Patryka Mularczyka, który był wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec i nigdy nie ukrywał swojego przywiązania do tego klubu. W sezonie 2018/19 szans na grę w barwach wówczas ekstraklasowego Zagłębia nie miał - przybył więc do Bełchatowa walczyć o regularne występy. Udało się z nawiązką - 10 bramek i pozycja lidera bełchatowskiej ofensywy. Z GKS pożegnał się również Hubert Tylec, który wchodząc z ławki rezerwowych potrafił czasami namieszać i wspomóc kolegów, by w kolejnym spotkaniu nie pokazać niczego szczególnego. Swoją wieloletnią piłkarską przygodę z "Dumą górniczego miasta" zakończył z kolei Patryk Rachwał, lecz nie odszedł z klubu, będąc dołączonym do sztabu szkoleniowego.

Na minusie czterech, na plusie sześciu. Transfery do klubu wyglądają na przemyślane i perspektywiczne. Miejsce Mularczyka zajął powracający z wypożyczenia do Sandecji Nowy Sącz - Dawid Flaszka. Linię obrony uzupełnił Michał Kołodziejski z Elany Toruń i nie był jedynym graczem niedawnego kontrkandydata GKS-u w walce o awans do I ligi. Jest nim Krzysztof Wołkowicz, grający jako lewy obrońca bądź skrzydłowy. Bardzo ciekawie wygląda także Mateusz Marzec z Olimpii Grudziądz, który podobnie jak Flaszka grywa na "dziesiątce". Ponadto do Bełchatowa zawitał uczestnik Młodzieżowej Ligi Mistrzów z Legią Warszawa - pomocnik Adrian Małachowski. O zdobywanie bramek zadbać ma natomiast 18-letni Maciej Mas, wypożyczony z SMS-u Łódź.

Największym sukcesem jest jednak przedłużenie kontraktu z kluczowymi zawodnikami. Grolik, Bartosiak, Lenarcik, Thiakane, Biel - długo by można wymieniać. W Bełchatowie wreszcie nie obserwujemy autobusów dowożących potencjalnych nowych zawodników na testy, co cieszy. Piłkarze przychodzący na Sportową nie są wybierani z "łapanki" czy przypadku. Sztab szkoleniowy wraz z dyrektorem sportowym Marcinem Węglewskim wreszcie przeprowadza transfery z głową. A przynajmniej takie mam odczucia...

PIŁKARZE SĄ, SPONSORA BRAK...

"Pieniądze to nie wszystko" - tytuł komedii Juliusza Machulskiego w sporcie się niestety nie sprawdza. Co z tego, że nasza kadra wygląda solidnie, drużyna jest podbudowana ubiegłosezonowym awansem, a trener robi wszystko, by w szatni panowała świetna atmosfera. To wszystko może pójść na marne z błahego (albo ważnego - zależy od podejścia do życia) powodu - PIENIĘDZY. Umowa z PGE wygasła bowiem z końcem czerwca, a nowej nie widać. Polska Grupa Energetyczna podpisała już umowę, ale ... ze Stalą Mielec - naszym ligowym rywalem. A GKS Bełchatów, traktowany od lat jak piąte koło u wozu - na dziś musi obejść się smakiem. Prezes mówi: "Jesteśmy gotowi podpisać nową umowę z PGE w każdej chwili". Ja również jestem gotowy w każdej chwili przyjąć kilka milionów. Niezależnie od waluty. Jednak chcieć, nie znaczy móc...

Bo co tak naprawdę zrobił klub? Poinformował o wygaśnięciu umowy? Poinformował. Usunął logo PGE z koszulek? Po miesiącu, ale usunął. Czy prezes Wiktor Rydz przedstawił plan awaryjny w przypadku wypięcia się na klub przez energetycznego giganta? NIE. Wszyscy ślepo wierzą w prezesa Baranowskiego i baronów z ul. Mysiej...Przedstawiciele GKS Bełchatów zawitali na Mysią - o czym klub informował na Twitterze, dodano emotkę podpisywania CZEGOŚ, po czym... oficjalne portale klubu zaprezentowały Macieja Masa jako nowy nabytek... El kabareto w wydaniu bełchatowskim.

A co będzie, jeśli nie uda nam się znaleźć żadnego sponsora tytularnego? Nazywam siebie pesymistycznym realistą, więc i moja wizja przyszłości będzie w tym klimacie. Bez pieniędzy, nie ma jak wypłacić pensji zawodnikom, sztabowi, pracownikom klubu. Bez zawodników, klub istnieć nie może. GKS wycofuje się z rozgrywek, a ostatni wychodzący z budynku przy S3 - zapewne rzecznik prasowy publikujący oświadczenie o upadku "Dumy Górniczego Miasta" - gasi światło. Scenariusz, który co roku w czerwcu osoby związane z klubem wyjmują z szuflad, także i teraz jest bardzo realny. Pieniędzy z Pro Junior System nie ma, punktów ujemnych jak rok temu na szczęście również. Jest za to zgoda na przystąpienie do rozgrywek Fortuna I Ligi wydana przez Polski Związek Piłki Nożnej. Jednak w przypadku fiaska rozmów z PGE lub GIEK S.A. (bo różne warianty podobno są rozważane), GKS Bełchatów nie dogra tego sezonu do końca. Nie oszukujmy się: zadłużony klub bez sponsora tytularnego, pozbawiony 2-4 mln złotych nie będzie w stanie prawidłowo funkcjonować. 

NIEPOKONANI

Bardzo dobre wyniki w meczach kontrolnych przed sezonem z pewnością wlały wiele nadziei w serca kibiców. Także i moje - przyznaję. Pięć wygranych i jeden remis dają drużynie miano niepokonanych. Wiadomo, w lidze z pewnością zanotujemy porażki - nie jedną, nie dwie. Jednak letnie spotkania z Wisłą Kraków (2:1), Górnikiem Łęczna (2:0), GKS-em Jastrzębie (1:0), KSZO Ostrowiec Św. (2:0), Sokołem Aleksandrów Łódzki (2:1) czy Odrą Opole (2:2) udowodniły, że trener Derbin zna się na swoim fachu. Szybko skompletowano skład i rozpoczęto zgrywanie drużyny. Najpóźniej zakontraktowano Macieja Masa - 8 lipca, ale 18-latek trenował z GieKSą od kilku tygodniu. Nie było poszukiwań na ostatnią chwilą i kontraktowania piłkarzy pokroju Adamów Setli. Zespół grał rozsądnie, mądrze i ciekawie dla oka. Po piłkarzach widać było, że rywalizacja o miejsce w pierwszej jedenastce jest ogromna. Każdy walczył o swoje, mając jednak na względzie przede wszystkim dobro drużyny. Wszystko wskazuje na to, że "Brunatni" są w stanie wygrać z każdym rywalem. Ale hamuję po raz kolejny nastroje - nie wygrają z każdym. Ale z taką Stalą Mielec by mogli...

DWA ZESPOŁY AWANSUJĄ, CZTERY POWALCZĄ W BARAŻACH

To bardzo dobra wiadomość dla "biało-zielono-czarnych". O pierwsze dwie lokaty raczej nie powalczymy - widzę tam Miedź Legnicę, Podbeskidzie Bielsko-Biała czy (niestety) Stal Mielec. Miedź to spadkowicz z bardzo ciekawą drużyną, której liderem jest Fin Petteri Forsell. Podbeskidzie również posiada zespół z ekstraklasowymi aspiracjami: Martin Polacek, Tomasz Nowak, Kornel Osyra, Łukasz Sierpina czy Filip Modelski mogą wprowadzić "Górali" na najwyższy szczebel rozgrywkowy. A Stal? Ubiegły sezon zakończyli na 3. miejscu, więc i w tym powinni być w czubie tabeli. Tym bardziej, że w Mielcu wyznają zasadę: Za hajs od PGE baluj i ich ruchy na rynku transferowym również wyglądają bardzo rozsądnie.

Natomiast GKS Bełchatów widzę w grupie pościgowej za wyżej wymienioną trójką. Wraz z innym beniaminkiem - Radomiakiem, ale również Sandecją Nowy Sącz, Bruk-Bet Termalicą oraz Zagłębiem Sosnowiec możemy stworzyć grono klubów, które usilnie będą walczyć o awans do Ekstraklasy. Reforma rozgrywek jest więc nam na rękę, bowiem poszerza grono drużyn, które w końcowej fazie sezonu zawalczą o Ekstraklasę. A "Brunatni" finisze mają ostatnio całkiem udane.

KTO W PIERWSZEJ JEDENASTCE?

Wydaje się, że GKS Bełchatów - w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu - posiada dwie wyrównane jedenastki, w tym wartościowych zmienników. Ponadto do składu pukają młodzi: Kocyła, Lisowski czy Michalak, którzy gdy dostaną szansę, mogę zabłysnąć na boiskach Fortuna I Ligi. A przy okazji wywindować GKS w rankingu Pro Junior System. Moim zdaniem, tak może wyglądać wyjściowy skład w premierowym spotkaniu ze Stomilem Olsztyn:

Lenarcik - Grzelak, Magiera, Grolik, Wołkowicz - Golański, Czajkowski, Putin, Marzec, Biel - Zdybowicz.

Trener Derbin zapowiedział, że piłkarz ze statusem młodzieżowca będzie występować jak najdalej od bramki - padło więc na Zdybowicza i Masa. Dlaczego trener zdecydował się na obciążenie zadaniem zdobywania bramek młodzieżowca? Co prawda w ubiegłym sezonie to Mularczyk zdobył największą liczbę goli dla GKS-u, jednak w tym roku gramy ligę wyżej. Przemek Zdybowicz bardzo długo kazał nam czekać na premierową bramkę. Maciej Mas natomiast przeskakuje z drużyn juniorskiej i seniorskiej SMS-u Łódź do I ligi i z jednej strony może stać się jej odkryciem, ale z drugiej liga może go boleśnie zweryfikować. W sparingach zaprezentował się solidnie, zdobył dwie bramki i mam nadzieję, że w lidze szybko rozwiąże worek z bramki. Te nadzieje wiążę rzecz jasna również z Przemkiem.

Tuż za młodzieżowcami występować będzie ofensywne trio. W jakim wariancie? Tego nie wiem, choć moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłaby gra z Émile Thiakane, Mateuszem Marcem oraz Bartoszem Bielem od pierwszej minuty. Senegalczyk musi jednak nadrobić zaległości treningowe po kontuzji, więc w meczu 1. kolejki postawiłbym na Viktora Putina. Marzec bardzo dobrze prezentował się w sparingach, a waleczność i opór na murawie "Bielika" przydadzą się zawsze. W obwodzie pozostają kapitan Bartłomiej Bartosiak, młody Dawid Kocyła, ale również Dawid Flaszka. Nie powinno być zatem sytuacji, że trener nie ma kogo wprowadzić na końcowe minuty spotkania. Bogactwo pomocników w Bełchatowie pozwoli na rotowanie składem i utrzymywanie "gazu z przodu" od pierwszej do ostatniej minuty.

Środek pola także wydaje się być obstawiony. Znakomici Paweł Czajkowski i Artur Golański zapewniają spokój zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Nasi pomocnicy bardzo dobrze kończą akcje rywali, ale i rozpoczynają ofensywne zapędy "biało-zielono-czarnych". Ponadto, gdy kontuzję wyleczy Marcin Ryszka, któryś z jego starszych kolegów może poczuć się zagrożony. I bardzo dobrze! Nic nie nakręca drużyny lepiej niż wewnętrzna rywalizacja.

Linia obrony straciła Michalskiego, ale to nie znaczy, że jest gorsza. W jego miejsce do składu wskoczy Mariusz Magiera. Doświadczony defensor rozegrał niemal 170  spotkań na poziomie Ekstraklasy, więc gra takiego zawodnika musi wyjść na plus. Obok niego będzie grał Marcin Grolik - serce i mózg drużyny. "Grolo" nie raz ratował zespół przed stratą bramki, ale i stawał w obronie kolegów podczas boiskowych spięć. Na bokach oglądać będziemy Mikołaja Grzelaka oraz nowy nabytek - Krzysztofa Wołkowicza. Na boku obrony występować może jeszcze Mateusz Szymorek oraz Marcin Sierczyński - jednak on najpierw musi wyleczyć poważną kontuzję. W bramce niepodważalną pozycję ma Paweł Lenarcik, a Daniel Niźnik dostanie swoje szanse zapewne przy okazji Pucharu Polski.

A propos Pucharu Polski. W nim zobaczymy zapewne rezerwowy skład GKS-u, który wg mnie może prezentować się tak:

Niźnik - Sierczyński, Kołodziejski, Lisowski, Szymorek - Ryszka, Małachowski, Bartosiak, Flaszka, Thiakane - Mas.

Na papierze ta jedenastka wygląda niewiele gorzej od podstawowej. GKS Bełchatów nareszcie pozyskał zmienników, na każdej pozycji mamy kilku wartościowych graczy, a to może być kluczem do sukcesu!

WIERZĘ W NIESPODZIANKĘ, ALE...

Wierzę, że GKS Bełchatów bez problemu się utrzyma w Fortuna I Lidze. Co więcej, mocno wierzę, że drużyna Artura Derbina jest w stanie sprawić niespodziankę i powalczyć o górną połówkę tabeli. Przy sprzyjających okolicznościach: zdrowiu piłkarzy, małej ilości zawieszeń, celności pod bramką rywala, jesteśmy w stanie zadziwić piłkarską Polskę i podobnie jak ŁKS, awansować do Ekstraklasy. Do tego wszystkiego będą jednak potrzebne pieniądze. O formę sportową jestem spokojny. O kondycję finansową klubu już nie. Artur Derbin stworzył w Bełchatowie monolit trwalszy od kruchego węgla brunatnego. Stworzył drużynę, która jest rodziną nie tylko piłkarską. GKS Bełchatów sportowo stać na wiele. Jednak najpierw prezes i zarząd muszą stworzyć klub stojący na solidnym fundamencie, by dopełnić dzieła trenera. W mieście Ekstraklasa jest już za sprawą Rakowa Częstochowa. Kto wie, może za rok będzie nadal... Czas zweryfikuje moje marzenia.

Rate this item
(6 votes)
Copyright © 2019 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.