Rozmawiali Paweł Kuźbik i Michał Nawrot | 08 lutego 2010, 17:56 dostosuj rozmiar czcionki A A A

Czeka nas udany start?

 

Kiedy urodził się pomysł, żeby zatrudnić w Bełchatowie fizjologa?

 

Łukasz Bortnik: Ja muszę najpierw sprostować, że nie jestem fizjologiem. Specjalizuję się w przygotowaniu fizycznym, także na pewno łączę w pewnym sensie te dwie funkcje w GKS Bełchatów, ale jako tako fizjologiem nie jestem. A kiedy zrodził się pomysł? To zrodziło się w ubiegłym roku, bodajże w czerwcu, kiedy to trener Ulatowski przypadkowo skontaktował się ze mną i tak zaczęła się nasza wspólna przygoda. Na początku poprzez rozmowę, ale szybko się dogadaliśmy i wiedzieliśmy, że nadajemy na takich samych falach, dlatego dzisiaj jestem w Bełchatowie.

 

Patrząc na naszą Ekstraklasę, można zauważyć, że niewiele zespołów ma w sztabie właśnie kogoś takiego jak Pan - specjalistę od przygotowania fizycznego. Natomiast kiedy spojrzymy na zachód, to tam nawet kluby trzecio, czwartoligowe mają takiego człowieka. Warto chyba brać dobre wzorce z zachodu...


- Na zachodzie nie tylko zespoły z niższych lig, ale również zespoły młodzieżowe posiadają trenerów od przygotowania fizycznego. To jest na pewno zasadnicza różnica. My na pewno musimy wzorować się na tych najlepszych zespołach za granicą, które posiadają nie jednego takiego człowieka, a nawet czterech czy pięciu, jak np.: w Barcelonie, gdzie jeden jest odpowiedzialny za wytrzymałość, drugi jest odpowiedzialny za siłę, inny za przeciwdziałanie kontuzjom. Musimy gonić zachód i jest to na pewno jakiś krok do przodu.

 

Piłkarze mają swoich idoli, swoje wzory, a czy Pan ma kogoś takiego do naśladowania?

 

- Jest wiele osób, na których się wzoruję, czy które udzielają mi rad. Na pewno w Polsce również jest to znany profesor, Duńczyk Jens Bangbo, który ma wyśmienite osiągnięcia z drużyną narodową Danii jak i z Juventusem. Jest wiele innych osób, które mógłbym tutaj wymienić.

 

Grał Pan w piłkę nożną w Stanach Zjednoczonych. Czy kiedykolwiek przytrafiła się tam taka sytuacja, jaka na dzień dzisiejszy jest w GKS Bełchatów czyli nikt nie wie jak będzie wyglądało jutro?

 

- Ja nie grałem w Stanach w piłkę zawodowo. To była gra półzawodowa, ale na pewno problemów finansowych nie było. Nawiąże może do Meksyku, gdzie pracowałem w takim samym charakterze jak w Bełchatowie. Pracowałem tam w świetnie zorganizowanym klubie z wieloma osiągnięciami w piłce południowoamerykańskiej i nie było tam takiej sytuacji, nie było znaku zapytania dotyczącego przyszłości, także jest to dla mnie nowa sytuacja.

 

Czym różni się piłkarz grający w Polsce, w Europie od grającego, tak jak Pan powiedział, w Meksyku czy w Ameryce Południowej.

 

- Na pewno piłka w Meksyku jest taką piłką radosną, gdzie przykłada się większą wagę do wyszkolenia technicznego. Nawet zawodnicy podejmują więcej decyzji gry 1 na 1, jest większa finezja. Na pewno też jest różnica mentalna, w podejściu do samego treningu, czy nawet w stosunkach między zawodnikami, czy w stosunkach między zawodnikami a trenerami.

 

Mamy początek lutego. Co powinno trenować się właśnie podczas przygotowań przed rundą rewanżową?

 

- Na pewno już powoli należy schodzić z dużej objętości zajęć i wchodzić w coraz większą intensywność, skupiać się coraz bardziej na specjalistycznym podejściu zawodników do danych pozycji jak i również powoli skupiać się na treningu szybkości i dynamiki.

 

Poprzednie starty rund były nieudane dla GKS. Mówiąc krótko, kibice za te słabe początki obwiniali również Pana, bo zawodnicy górniczego klubu nie biegali tak szybko, tak wytrwale jak reszta ligi. Później jednak zaczęli gonić innych a nawet ich przeganiać. Z czego wynikały te słabe starty, gdzie piłkarze GKS-u ruszali się jak muchy w smole?

 

- Na to złe przygotowanie fizyczne mogło wpłynąć wiele czynników, przynajmniej w tej pierwszej fazie. Ja tylko mogę powiedzieć, że na pewno wnioski w dużym stopniu zostały wyciągnięte i mam taką nadzieję, że to co zaplanowałem teraz na ten okres przygotowawczy, że pozwoli nam wystartować w zupełnie inny, pozytywny sposób.

 

Z pierwszym zespołem trenują również zawodnicy z ME. Są to piłkarze 20-letni, niektórzy nawet nie mają tych 20 lat. Czy organizmy tych młodych ludzi są już przygotowane na te same ćwiczenia, które aplikuje Pan zawodnikom starszym o 5-10 lat?

 

- Jeżeli bierzemy tutaj pod uwagę zawodnika osiemnasto czy dziewiętnastoletniego to bardzo ostrożnie możemy podchodzić do ustalania obciążeń dla takiego młodego chłopaka, dlatego że jego organizm w pewnym momencie może powiedzieć "nie" i mogą nastąpić bardzo łatwo przeciążenia. Staram się wziąć to pod uwagę i w indywidualny sposób monitorować stan tych zawodników.

 

Pojawiły się takie zarzuty, że Pan - człowiek zza oceanu zderza się z Polskimi realiami i nagle się okazuje, że drużyna nie startuje drugi sezon tak jak powinna, ale potem jest już ok. W związku z tym mam takie pytanie: czy jest różnica w przygotowaniu zawodnika z Ameryki Południowej a zawodnika z Europy? Czy ma na to jakiś wpływ klimat?

 

- Może nie tyle klimat, choć na pewno ma to znaczenie. Ja muszę powiedzieć, że jest w Polsce, jeśli rozmawiamy o samym przygotowaniu fizycznym, troszeczkę inne spojrzenie na wiele aspektów w tej dziedzinie i być może w letnim okresie przygotowawczym pewne rzeczy nie mogły się przełożyć na warunki polskie i to też może mieć wpływ na to wszystko. Ja też potrzebowałem troszeczkę czasu, żeby zapoznać się z drużyną, zobaczyć czego oni oczekują, na jakim oni są poziomie i być może dopiero po jakimś tam czasie to wszystko "załapało". Jak najbardziej jest różnica między metodami w Polsce a w Meksyku.

 

Nie uważa Pan, że jest to zderzenie tej wiedzy fachowej, którą Pan zdobył w Ameryce Południowej, z polską rzeczywistością? Bo przygotowujemy się do rundy, w której rozegramy 13 meczów... Słyszałem też, że to co zawodnicy wypracują zimą, to później procentuje latem. Czy to jest prawda?

 

- Tak, to jest prawda. U nas w Polsce ten problem jest naprawdę skomplikowany. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że przygotowujemy się 3 miesiące i gramy 3 miesiące, także dla mnie też jest to jakiś absurd, żeby przez 90 dni nie rozegrać meczu ligowego i ciągle się przygotowywać. Wiele zespołów w Polsce ma takie tendencje, żeby przeciążać organizm w tym okresie, dużo biegać po lesie, w śniegu, zwiedzać strumienie, wykonywać "tlenówki" itd. Ja takich metod nigdy nie używałem, posiadam inne metody, ale jak najbardziej uważam, że jest to skomplikowany problem w polskiej piłce i uważam, że trzeba skrócić okres przygotowawczy i wydłużyć okres gry. Ale jeśli mówimy tutaj o tych warunkach polskich, to jak najbardziej dobrze przepracowany zimowy okres przygotowawczy da zawodnikowi dobrą postawę na cały rok, jeśli jest zachowana kontynuacja gry.

 

Kiedyś byłem w górach na jednym z obozów i widziałem zawodników jednego z klubów piłkarskich, którzy biegali w maskach tlenowych. Do czego się je stosuje?

 

- Jeżeli chodzi o używanie masek, to służą one do badania wydolności zawodnika i przypuszczam, że właśnie to było wykonywane w Lechu Poznań. Nie spotkałem się jeszcze, żeby takie badania miały miejsce gdzieś tam w górach, bo przeważnie to się robi albo na boisku, czyli w warunkach zbliżonych do meczowych, albo w laboratorium, gdzie my już takie testy przechodziliśmy w Spale. Zawodnicy biegali w maskach po bieżni, po to, żeby ocenić wydolność zawodnika.

 

Rozmawiałem z trenerem Ulatowskim w Białymstoku, gdzie mówiliśmy o Jacku Popku. Trener martwił się, że Popek wróci pod koniec sezonu i nie będzie z niego pożytku, tymczasem Jacek ozdrowiał, trenuje razem z zespołem i wszystko wskazuje na to, że będzie grał. Wyzdrowiał też Mariusz Ujek, który miał problemy. Co z tymi zawodnikami? Jak było z ich zdrowiem tak na prawdę?

 

- Jacek Popek zerwał przednie wiązadła krzyżowe i cieszymy się bardzo, że tak szybko wraca do zdrowia. Na dzień dzisiejszy wygląda to bardzo fajnie. Noga już jest zdolna do tego, żeby wchodzić już w maksymalne obciążenia. Mamy nadzieje, że tak będzie przez ten najbliższy czas i szybko zacznie z nami grać i trenować normalnie, wchodzić w gry z zespołem. Z Mariuszem Ujkiem sytuacja również jest w porządku. Mariusz trenuje już z nami od obozu w Wągrowcu. Tam wchodził już w normalne obciążenia treningowe. Wszystko jest już w porządku.

 

Były takie zalecenia lekarzy, że jest zdrowy i ma po prostu grać?

 

- Jest zdrowy, ma grać, ma pozwolenie lekarza na to, żeby dalej wyczynowo uprawiać sport, kontynuować swoją karierę. Jakichkolwiek przeciwwskazań na to nie ma.

 

Komentarze

You must javascript enabled to use this form

Wielkie dzięki za ten wywiad chłopaki. (Mała uwaga: 4 wypowiedź od dołu. 'Naprawdę' a nie 'na prawdę'). Już wcześniej czekałem czy ktoś nie zrobi wywiadu z Bortnikiem i jest! Moim zdaniem jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Początek rzeczywiscie ... poprostu popsuł. Ale potem... w tej długiej serii chłopaki biegali jak maszyny. Głeboko wierze, ze wnioski zostały wyciągnięte. Z przeczytanego wyżej wywiadu wygląda na to, że Bortnik zna sie na rzeczy. No ale jak bedzie przekonamy sie na wiosne...

Autor: GKS, dnia 02/08/2010 o godz. 19:20

dobry wywiad, widać że się rozkręcacie. i bardzo dobrze, takiej strony potrzebowaliśmy. oby tak dalej chłopaki!
co do wywiadu, to widać że chłop zna się na rzeczy i mam nadzieję, że to nie czcze gadanie, tylko naprawdę wyciągnęli wnioski i już na Wisłę zawodnicy będą biegali jak motorki.
wszyscy już teraz mobilizować się na Wisłę! komplet ma być!

Autor: torfiorz, dnia 02/08/2010 o godz. 19:27

Nie ma się co nad Bortnikiem zachwycać, bo jak na razie połowa drużyn Ekstraklasy była lepiej przygotowana fizycznie, niż GKS. Wisła, Legia, Lech, Ruch nie mają Bortnika, a dużo lepiej biegają od Naszych. Na razie to widzę, że Bortnik się dopiero uczy i eksperymentuje na Naszych, jak na królikach doświadczalnych. Papiery na pracę ma dobre, ale wyników nie ma juz takich rewelcyjnych. Przypominam, że nie tylko na poczatku rundy mieliśmy zadyszkę, ale i na końcu. Ostatnie trzy kolejki oddychaliśmy rękawami. Dobrze biegaliśmy tylko w środku rundy.

Autor: Tom Bombadil, dnia 02/08/2010 o godz. 19:50

wiesz, w sumie to ostatnie trzy mecze przegralismy jeszcze w szatni. Po niesprawiedliwym i naprawde udanym meczu z Legia bez punktów wszystko szlag trafił. Nie ma co się dziwic, jak stało się to co się stało. Jakby nie sędziowie, piekna seria mogłaby jeszcze trwac a zimowalibyśmy na fotelu wicelidera...Będzie dobrze, musi byc;)

Autor: martek, dnia 02/08/2010 o godz. 21:39

Hahahahahahahahahahaha: http://www.youtube.com/watch?v=76DHDxBY9XU&feature=related

Autor: Tom Bombadil, dnia 02/09/2010 o godz. 23:43

Ej czy to prawda, żę na karnetach drukują dane osobowe??
A jeśli tak to jak mnie nie będzie na jakimś meczu to ktoś inny nie będzie mógł wejść na mój karnet??

Autor: mmm, dnia 02/10/2010 o godz. 13:23

dzis bede mial karnet wiec powiem co i jak czy sa dane na nim jakies

Autor: damian85, dnia 02/10/2010 o godz. 13:37

nie bedzie mozna, bo karnet przypisany jest do osoby - beda sprawdzac dokumenty przy wejsciu. wszytsko przez ta nowa ustawe

Autor: crazy, dnia 02/10/2010 o godz. 13:42

kupiłem dzisiaj karnet w vita sport i facet nie potrafił w sumie mi wyjasnić czy jak mnie nie będzie na danym meczu to może wejść ktoś inny a dane wpisuje sie samemu tak że teoretycznie można wpisać ołówkiem dane a potem wytrzeć, mam pytanie jak by to było gdyby np ktoś coś rzucił na murawę z mojego przypisanego miejsca a mnie nie ma tam w danym momencie i monitoring nie rejestruje twarzy tylko dane miejsce to jak mówi nowa ustawa?

Autor: pepek, dnia 02/10/2010 o godz. 15:45

Czemu w tym roku karnety są sprzedawane w vita sport a nie w viva sport?/ i gdzie jest ta vita bo dokładnie nie wiem gdzie to jest a jestem z Zelowa a bedę w piątek w Bełchatowie to przy okazji bym sobie kupił karnet

Autor: FC Zelów, dnia 02/10/2010 o godz. 21:02

'FC Zelów' - jak nie wiesz gdzie jest Dom Rzemiosła, to dotrzyj do głównego budynku Urzędu Miasta, a tam każdy Ci powie, gdzie jest Dom Rzemiosła, bo to bardzo blisko.

Autor: Tom Bombadil, dnia 02/10/2010 o godz. 21:14

Dzięki Tom Bombadil za pomoc. Już wiem gdzie to jest ale dalej mnie zastanawia czemu zmienili sklep? Przecież od zawsze karnety i bilety kupowało się w Vivie! hmmm...
Zresztą walić to, do boju GKS!!!!, szkoda,że przegrali w sparingu.

Autor: FC Zelów, dnia 02/10/2010 o godz. 22:19

A tego to też nie wiem. O to musisz pytać ludzi, którzy są bliżej związani z władzami klubu.

Autor: Tom Bombadil, dnia 02/10/2010 o godz. 22:54

Aby trening, a w konsekwencji wysiłek meczowy, był bardziej efektywny, należy czerpać inspiracje z innych dziedzin sportu. Jest wiele sposobów – na przykład wysiłek beztlenowy. Można wprowadzić elementy treningu freediverów - dmuchanie mało elastycznego balonu, by zwiększyć powierzchnię oddechową płuc. Trening bokserski poprawia natomiast pewność siebie, kontrolę emocji, koordynację ruchową i wydolność. Można wykorzystać skakankę, biegi i podskoki z obciążeniem, wysiłek aerobowy z „noskami”, różnicowanie tempa akcji - tempo podstawowe, nagłe przyspieszenia. Ćwiczenia na równoważni wzmacniają motorykę. Joga pomogłaby w kwestii rozciągnięcia i rozgrzania mięśni. Niezbędne są ćwiczenia siłowe, przede wszystkim pleców i nóg: podciąganie się na drążku (tył i przód pleców), na linie, przysiady trzymając sztangę z przodu, martwy ciąg, w dalszej kolejności maszyny, dynamiczne elementy treningu ciężarowców z naciskiem na podrzut… Niedoceniony jest również taniec…

wiecej na: kopnij.blox.pl/2010/02/8222Nasi-pilkarze-nie-czuja-swojego-ciala8221.html

Autor: kopnij.blox.pl, dnia 02/13/2010 o godz. 09:27

 1 
Strona 1 o 1 ( 14 Komentarze )

Dodaj komentarz do tekstu pt.: Bortnik: Wnioski zostały wyciągni...



Redakcja GKS.net.pl nie odpowiada za tresc komentarzy. Jednoczesnie zastrzega sobie prawo kasowania lub ich edycji w skrajnych przypadkach.

 
 Tabela Ekstraklasy
Lp Klub M Pkt Bramki
1.  Polonia Warszawa
4
10
7 - 1
2.  Jagiellonia Białystok
4
10
7 - 2
3.  GKS Bełchatów
4
9
8 - 5
4.  Wisła Kraków
4
9
4 - 3
5.  Korona Kielce
4
7
4 - 3
6.  Górnik Zabrze
4
6
3 - 5
7.  Legia Warszawa
4
6
3 - 6
8.  Lech Poznań
4
5
6 - 3
9.  Lechia Gdańsk
4
5
4 - 3
10.  Widzew Łódź
4
5
3 - 3
11.  Ruch Chorzów
4
4
4 - 4
12.  Arka Gdynia
4
4
2 - 2
13.  Zagłębie Lubin
4
4
4 - 5
14.  Śląsk Wrocław
4
4
3 - 5
15.  Polonia Bytom
4
1
2 - 6
16.  Cracovia Kraków
4
0
3 - 11
 
 
4. kolejka Ekstraklasy 2010/2011
  27-29 sierpnia
     
Korona Kielce
1:0 Cracovia Kraków
Legia Warszawa
0:2 GKS Bełchatów
Wisła Kraków
2:1 Polonia Bytom
Lechia Gdańsk
2:0 Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
0:0 Polonia Warszawa
Zagłębie Lubin
1:0 Arka Gdynia
Jagiellonia Białystok
2:0 Lech Poznań
Górnik Zabrze
1:0
Ruch Chorzów