Za nami dwie kolejki ligowe rundy wiosennej sezonu 2009/2010. GKS Bełchatów dokonał rzeczy wręcz niespodziewanych. Wygrał dwa pierwsze spotkania nowej rundy z rzędu, pokonał po raz pierwszy Wisłę Kraków w ligowej konfrontacji na własnym boisku, i wreszcie strzelił nie jedną, a dwie bramki ekipie Piasta Gliwice. Co ważne, pokonał niewygodne dotąd „Piastunki”.
Przed nami szansa na przełamanie kolejnej niewiarygodnie dziwnej passy. Mianowicie ewentualna wygrana z Lechem będzie pierwszą wygraną z tą ekipą w tym wieku na stadionie w Bełchatowie. Warto dodać, iż jedyne jak dotąd zwycięstwo z „Kolejorzem” przy ulicy Sportowej miało miejsce 18 maja 1996 roku. Od tamtej pory nasi piłkarze nie mogli znaleźć sposobu na zespół ze stolicy Wielkopolski. Nawet ekipa prowadzona przez Oresta Lenczyka nie była w stanie pokonać Lecha. Zresztą ta sama ekipa nie pokonała Wisły w Bełchatowie. Podopiecznym Ulatowskiego ograć Białą Gwiazdę się udało. Jak będzie w niedzielę? Czas pokaże.
Prawda druga
Pierwszy raz w historii klubu, kibice, piłkarze a nawet działacze nie wiedzą co będzie jutro. Na przełomie roku mówiło się wiele na temat przekształceń w klubie, lada moment może nastąpić punkt kulminacyjny. W klubie ma pojawić się nowy właściciel, który może wiele namieszać lub nie namieszać.
Przecież wiadomo, że jeśli nadchodzi nowe, to sporo się zmienia począwszy od góry na Boga ducha winnej sprzątaczce skończywszy. I jak będzie w rzeczywistości nie są w stanie nawet wykrakać „Bełchatowskie Gawrony”, które dawniej były w stanie przewidzieć na którym miejscu w ligowej tabeli skończy GKS Bełchatów. One wiedziały takie rzeczy kilka tygodni przed rozpoczęciem rozgrywek teraz tego nie wiedzą…
Inne ptaki - tzw. wróble ćwierkają, że sponsor strategiczny, czyli PGE ma przygotowaną umowę z klubem i kwestią czasu jest to, jak ona zostanie podpisana i wreszcie nastaną w Bełchatowie czasy stabilizacji na kilka lat.
Trzeba mieć nadzieję, że ćwierkot ptaszków będzie bliższy prawdy niż krakanie gawronów, bo do pełni szczęścia brakuje tylko tej nieszczęsnej stabilizacji i spokoju na kilka następnych lat. Chyba nie ma sensu niszczyć dobrej roboty, jaką wykonano tu w ciągu kilku ostatnich sezonów, bo odkąd GKS wrócił do Ekstraklasy, stał się jej ważnym ogniwem. Z klubu przeciętnego przeobraził się na ligowca pełną gębą.
Prawda trzecia
Aby kontynuować to co do tej pory zostało osiągnięte potrzebna jest wspomniana wcześniej równowaga finansowa oraz prowadzenie klubu według określonego schematu. Owy plan w Bełchatowie jest rozrysowany od kilku lat. Chodzi przede wszystkim o promocje młodych, zdolnych piłkarzy. Mateusz Cetnarski, Janusz Gol, Dawid Nowak czy też Jakub Tosik to piłkarze których specjalnie nie trzeba przedstawiać kibicowi piłki nożnej w Polsce. Każdy szanujący się fan futbolu nie będzie miał problemu z wymienionymi wyżej nazwiskami.
Właśnie strategia, schemat działania GKS Bełchatów pokazał, że w naszym kraju nie brakuje piłkarskich talentów. Klimat Bełchatowa jest idealnym na opierzanie młodych piłkarzy, którzy teraz pokazują grę na wysokim poziomie. Najważniejsze, że w kolejce są następni – Bartłomiej Bartosiak, Łukasz Budziłek, Kamil Poźniak, Łukasz Wroński i jeszcze kilku innych. Widać, że młodzież i ludzie z nią pracujący odnoszą ogromne sukcesy. To z kolei pozwala pozytywnie patrzeć w przyszłość klubu, w którym przede wszystkim ciężką pracą a nie nakładami finansowymi można zbudować silny zespół. Co prawda pieniądze też są ważne, bo trzeba w klubie utrzymać tych, od których młodzież będzie brać przykład.
Prawda czwarta
Teraz to, co mnie boli najbardziej. Otóż strasznie niska frekwencja na trybunach. W tej kwestii mały ukłon w stronę klubowego marketingu.
Muszę najpierw jednak zaznaczyć, iż bardzo podoba mi się kilka rozwiązań tej klubowej komórki. Szkoła z GieKSą, napój izotoniczny GKS 77, częste wizyty w Domu Dziecka – to super inicjatywy. One w pewnym stopniu mają wpływ na to, że frekwencja poszła do góry.
Myślę jednak, że ludzie odpowiedzialni za marketing powinni w pewnym stopniu wyjść do zwykłych kibiców z okolic Bełchatowa. Jest sporo miejscowości jak Piotrków Trybunalski, Kamieńsk, Szczerców, Zelów gdzie mamy swoich sympatyków. Oni zapewne chcieliby dotrzeć na stadion GKS, tylko nie mają jak. Może powinno się ich przywieźć.
Inna sprawa to sami mieszkańcy Bełchatowa, z których spora część wybiera atrakcyjność rywala, a nie samo bycie na meczu dla GKS Bełchatów. A szkoda, bo w tym sezonie mamy kilka prawd do udowodnienia, a jedną z nich jest to, że ludziom na klubie zależy bez względu na klasę rywala. Pokażmy w tych meczach wiosny nie tylko z Lechem, ale i z innymi jak naprawdę zależy nam na klubie.
Rafa Benitez
A co Wy myślicie drodzy Kibice? Zgadzacie się z Benitezem?
He, dzisiaj akurat wyszli do kibiców spoza Belch. Byli w Woli Krzysztoporskiej - a na spotkaniu z nimi ponad 500 uczniów. Oczywiście w ramach 'Szkoły z GieKSą'.
Autor: abc, dnia 03/09/2010 o godz. 21:17
abc-przecież piszą, że podoba im się akcja marketingu jeśli chodzi o szkołę z GiekSą itp. Im chodzi o to żeby ściągnąć kibiców z okolicznych miejscowości nie tylko po przez szkoły ale tak jakoś normalnie. Każda z prawd ma coś w sobie i to co pisze autor w pewnym sensie się z nim zgadzam. A jak park przejmie klub to chyba nie wyrzucą prezesa i innych ludzi z klubu. Przecież wszyscy się dobrze spisują.
Autor: Zbychu, dnia 03/09/2010 o godz. 21:25
myslę że to jest właśnie klucz do powiększenia frekwencji - ugoda z miastem i PKS aby w dniu meczu kibice z okolicznych miejscowości mogli bydź przywiezieni i odwiezieni a tak po 18 to do Bełchatowa z okolic bardzo trudno się dostac. Warto o tym pomyśleć Poznań mimo iz takie duże miasto to jednak dowozi swoich kibiców z miejscowości ościennych a warto dodac że nawet już z takiego Wielunia czasem jeździ do nas garstka kibiców
Autor: p, dnia 03/09/2010 o godz. 21:38
Kolega chyb nie zoriętowany Szczerców, Piotrków... owszem jest potencjał, ale w Zelowie rządzi widzew. I pare powtórzeń w tekście... tak w pewnym stopniu ;)
Autor: gks, dnia 03/09/2010 o godz. 21:50
Mhm to co piszesz to każdy kibic który chodzi na mecze widzi to i wie i te słowa do nas to zabardzo nie kieruj bo to chyba wiadome że kto odwiedza tą stronę to chodzi/jeździ na mecze non-toper.
Autor: ....., dnia 03/09/2010 o godz. 21:57
Lech Poznań dowozi kibiców na swój koszt? Naprawdę? Nie wiedziałem. A z komunikacją w Bełchatowie od jakichś 10-15 lat jest bida z nędzą. Wszystkie niskodochodowe linie zastały zlikwidowane. Jak ktoś nie ma samochodu, a nie jest z Bełchatowa, to... na mecz może dojechać co najwyżej dojechac hulajnogą. Nie wiecie o tym, bo na mecz idziecie 15 min. spacerkiem. A właśnie w okolicznych miejscowościach jest wielki entuzjazm dla GieKSy! Dużo większy, niż w samym Bełchatowie. Nie mam na myśli miast, typu Wieluń, Pajęczno, czy Piotrków, tylko wioski. Mieszka tam naprawde dużo chętnych do kibicowania, ale nie każdego rodzice mogą podwieźć na mecz i nie każdego stać na samochód, zwłaszcza jak sie ma 16 lat. Jednak moim zdaniem to są marzenia ściętej głowy. Skoro nawet dzieciaki z drużyn juniorskich muszą partycypować w kosztach, żeby pojechać na jakiś turniej, to myslicie że klub wyłoży pieniądze na komunikacje? Prędzej Rakówka zakwitnie! Duże miasta mają świetnie rozwiniętą komunikacje. Jak nie dojedziesz tramwajem, to autobusem, a jak nie autobusem, to pociągiem. A w Bełchatowie? W dzien pracujący to jeszcze coś tam jeździ, ale w weekendy kiedy są mecze nic kompletnie nie jeździ. W Bełchatowie komunikacja całkowicie leży pod psem!
Autor: ???, dnia 03/09/2010 o godz. 23:15
Też dojeżdżam z poza Bełchatowa i ta idea dowożenia na mecze jest na pewno godna wypróbowania. Sądząc po rejestracjach samochodów fanów GKS jest sporo poza Bełchatowem: EPA, EZD, EWI, EPJ, EP, EPI, ESI, ERA, SCZ, SC....
Autor: wojto, dnia 03/09/2010 o godz. 23:23
http://www.youtube.com/watch?v=Jq_NynF6144
Autor: WSZYSCY DO CHORZOWA!!, dnia 03/09/2010 o godz. 23:26
http://i42.tinypic.com/2iht150.png
Autor: WSZYSCY DO CHORZOWA!!, dnia 03/09/2010 o godz. 23:27
Autor: WSZYSCY DO CHORZOWA!!, dnia 03/09/2010 o godz. 23:41
Ze w Zelowie sobie jest jakas subwieskultura o imieniu widzef to malo kogo interesuje. Ja niestety mieszkam w tym Zelowie ,ale znam dużo ludzi co jezdza na mecze GieKSy. Tyle ze z Zelowa nie ma po godzinie 19 ani PKSu ani MZK nic.. ,a jesli nawet jakims cudem sie dostanie ktos do Bełchatowa t onigdy nie bylo drogi powrotnej .. ostatnia MZK kiedys byla o 21 wiec co to dalo.. Wiecie ile razy ja z buta walilem do Zelowa po 23 .. Zawsze jakis busik nawet byl by zbawieniem ..a w momecie jak sa mecze.. godzine przed meczem z zelowa pod S3 i 20 min po meczu powrot z S3 do zelowa i by bylo cudownie ;) Pozdor
Autor: zelow, dnia 03/10/2010 o godz. 02:04
to tyczy sie rowniez Szczercowa , Piotrkowa i okolic jakis busik albo 2 przed i po meczu i malina :)
Autor: zelow, dnia 03/10/2010 o godz. 02:06
istnieje cos takiego jak prywatny przewoznik zbierasz ekipe dzwonisz po goscia i heja na bełchatów
Autor: asdee, dnia 03/10/2010 o godz. 13:41
tak? no co ty .. ciekawe ktory bus bedzie chcial zawiesc i pzywiesc z zelowa kibicow zwlaszcza gks-u
Autor: zelow, dnia 03/10/2010 o godz. 14:58
10-15 lat temu PKS i MZK obsługiwało 2 razy więcej tras. Wszystko pokasowali! JEST WIELU, NAPRAWDĘ WIELU CHĘTNYCH KIBICÓW DO KIBICOWANIA GKS-ie, ALE NIE MAJA JAK DOJECHAĆ! Skoro Lech Poznań, najlepszy kibicowsko klub w Polsce dowozi kibiców z regionu, to GKS tym bardziej powinien to robić!
Autor: ???, dnia 03/10/2010 o godz. 21:29
Z tą komunikacją to w Bełchatowie powinni zrobić porządek! Cała ta 'komunikacja' zakrawa o śmieszność. Aby z Grocholic nie można było się wieczorem czy w weekendy niczym poza własnym autem czy taksówką wydostać to szczyt! Sam z konieczności jeżdżę ze znajomymi samochodem ale nawet piwka po meczu nie można wypić. Współczuję wszystkim dalej mieszkającym! Włodarzy miasta powinno się do Hasselt w Belgi na delegacje wysłać.