4. Igor Lewczuk 3. Pavol Stano 5. Andrius Skerla 15. Thiago Rangel
27. Marco Reich 11. Hermes 32. Bruno 30. Michał Steć (46' 10. Kamil Grosicki)
9. Remigiusz Jezierski (61' 28. Jacek Falkowski) 21. Tomasz Frankowski (90' 20. Andrzej Niewulis)
2:1
12. Łukasz Sapela
22. Grzegorz Fonfara (88' 61. Krystian Pieczara) 15. Dariusz Pietrasiak 6. Edward Cecot 14. Mate Lacić
10. Mateusz Cetnarski 20. Patryk Rachwał 5. Janusz Gol 8. Maciej Małkowski (59' 21. Krzysztof Janus)
9. Dawid Nowak 18. Maciej Korzym (74' 17. Grzegorz Kuświk)
Frankowski 16', Stano 66' - Kuświk 89'
13 grudnia 2009 14:45 Białystok, Słoneczna 1
sędzia: Tomasz Mikulski widzow: 3000
Jagiellonia górą
Piłkarze i kibice Jagiellonii Białystok mogą mieć spokojniejszą zimę. Dzięki bardzo ważnemu zwycięstwu z GKS Bełchatów, zespół opuścił strefę spadkową.
Rozgrywany w kilkustopniowym mrozie mecz nie stał na najwyższym poziomie, alebył grany w niezłym tempie. To gospodarze zaczęli od ataków i już w 16 min. cieszyli się z prowadzenia. Brazylijczyk Bruno świetnie nad obrońcami przerzucił piłkę do Tomasza Frankowskiego, sędzia uznał, że nie było spalonego, kapitan "Jagi" jeszcze zwiódł obrońcę przekładając piłkę na lewą nogę i uderzył pod poprzeczkę.
Nie wiadomo jednak, jak spotkanie by się ułożyło, gdyby cztery minuty wcześniej Dawid Nowak w polu karnym białostoczan od razu uderzył, a nie jeszcze próbował minąć obrońców, tracąc piłkę. Po stracie gola bełchatowianie starali się atakować, ale strzały m.in. Macieja Korzyma, a potem Mate Lacica, były niecelne.
W drugiej połowie w zespole gospodarzy wszedł na boisko Kamil Grosicki. Był on ostatnio przeziębiony i nie trenował przez dwa dni. Jego obecność w ataku dodała szybkości akcjom Jagiellonii. Brakowało jednak skuteczności i dokładności albo przy podaniach, albo strzałach. W 65. min. po świetnej akcji Grosickiego z Bruno, Brazylijczyk sprytnym strzałem po ziemi próbował pokonać Łukasza Sapelę, ten jednak zdołał obronić. Dośrodkowana z rzutu rożnego piłka trafiła na głowę Andriusa Skerli, a skutecznie dobijał Pavol Stano i było 2:0 dla Jagiellonii.
Gospodarze starali się utrzymać ten wynik, GKS chciał odrobić straty. W 89. min. bramkę kontaktową efektownym strzałem przewrotką zdobył rezerwowy Grzegorz Kuświk.
Trener GKS Rafał Ulatowski powiedział po meczu, że liczba żółtych kartek świadczy o zaciętości meczu. Dodał, że po spotkaniu z Jagiellonią wie nad czym zespół powinien pracować w przerwie zimowej. Nie ujawnił jednak, co konkretnie miał na myśli. Podkreślił, że w Białymstoku zabrakło w jego drużynie kilku podstawowych graczy (Ujek, Tosik, Wróbel, Costly).
Trener Jagiellonii Michał Probierz krótko podziękował zawodnikom za walkę na boisku w tym sezonie. Dziękował też sztabowi medycznemu, że "stawiał na nogi" kontuzjowanych piłkarzy.