Ekstraklasa, 19. kolejka
Piast Gliwice - GKS Bełchatów
Polonia Bytom
12. Rafał Kwapisz

20. Maciej Michaniewiczimages/stories/zk.gif
4. Mateusz Kowalski
(46' 5. Paweł Gamla)images/stories/gol.gif
25. Kamil Glik
16. Sławomir Szary

7. Jakub Smektała
11. Mariusz Muszalik
(72' 18. Batrosz Iwan)
6. Mariusz Zganiacz
(46' 21. Adrian Paluchowski)
10. Kamil Wilczekimages/stories/zk.gif
24. Jakub Biskup

9. Sebastian Olszar
1:2 GKS Bełchatów
12. Łukasz Sapela

24. Jakub Tosik
15. Dariusz Pietrasiak
14. Mate Lacić
images/stories/zk.gif4. Jacek Popek

23. Tomasz Wróbel
(69' 10. Mateusz Cetnarski)
images/stories/gol.gif20. Patryk Rachwał
images/stories/gol.gifimages/stories/zk.gif5. Janusz Gol
25. Mariusz Ujek
(90' 19. Kamil Poźniak)
8. Maciej Małkowski
(74' 11. Zbigniew Zakrzewski)

9. Dawid Nowak
Gamla 90' - Rachwał 33', Gol 43'
7 marca 2010 14:45
Wodzisław Śląski, Bogumińska 8

sędzia: Marek Karkut
widzow: 1200

GKS na fali, wreszcie pokonał Piastunki

 

To było ważne spotkanie dla podopiecznych Rafała Ulatowskiego, gdyż wszyscy zastanawiali się czy GKS jest dobrze przygotowany, czy raczej to Wisła była bardzo słaba.

 

Po dzisiejszym spotkaniu nie ma już złudzeń. Forma GKS rośnie, a futbol jaki zaprezentowali Torfiorze w Wodzisławiu był bardzo skuteczny.

 

Od samego początku obie ekipy rozpoczęły ostrożnie jakby czekając co zrobi rywal i mecz obfitował w spięcia w środku boiska. Postronny obserwator mógłby sądzić, że spotkały się dwie drużyny walczące o utrzymanie, bo poziom nie zachwycał.

 

GKS jednak musiał coś zmienić w potyczkach z Piastunkami, gdyż do tej pory był to rywal, który wyraźnie Bełchatowianom nie leżał. Założenie Rafała Ulatowskiego było zatem proste. Rywala należy pokonać jego własną bronią, czyli ogromną ambicją, twardą walką i wysokim pressingiem. Taktyka okazała się zabójcza, bo mimo iż GKS nie miał za dużo sytuacji, po za akcjami Tomka Wróbla z 19 minuty i strzale Dawida Nowaka wprost w Rafała Kwapisza, prowadził z Piastem 1:0 po kapitalnym strzale z 30 metrów Patryka Rachwała. Bramkarz Piasta nie miałnic do powiedzenia, a gol Rambo spokojnie może kandydować do bramki sezonu.

 

Zobacz bramkę Patryka Rachwała »

 

Po tej bramce wyraźnie było widać, że z GKS spadło napięcie i górnicy zaczęli grać spokojniej i pewnie. Dokładnie 10 minut później było już 2:0 a gola zdobył w zamieszaniu podbramkowym Janusz Gol.

 

Zobacz bramkę Janusza Gola »

 

Druga połowa to frontalne ataki Piasta od pierwszej minuty i sporo sytuacji po których Gliwiczanie mogliby zdobyć gola. Jednak w bramce GKS stał Łukasz Sapela, który dobrą dyspozycję podpiera szczęściem i bramka dla Piasta nie padła. Wydawało się, że ogromna determinacja Piastunek musi w końcu zakończyć się golem, ale zapału starczyło tylko na 10 minut.

 

Z każdą następną minutą GKS coraz bardziej panował na boisku nie pozwalając rozwinąć skrzydeł gospodarzom i spokojnie rozgrywał piłke w środku boiska. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się 2:0 błąd popełnił Mate Lacić, który niefortunnie interweniował w polu karnym i podał wprost pod nogi Pawła Gamli. W tej sytuacji bramka musiała paść, a Sapela nic nie mógł poradzić.

 

Była to jednak już druga minuta z trzech doliczonych i Piast nie mógł zrobić krzywdy bełchatowianom.

GKS goni czołówkę i spokojnie czeka na szlagier z Lechem.

Komentarze

You must javascript enabled to use this form

'- Wygraliśmy z wisłą i super.' - nazwy klubów się pisze z dużej litery :P

Autor: Filip, dnia 03/06/2010 o godz. 23:53

Walka i cały czas pressing. Ten mecz trzeba wygrać.

Autor: Max, dnia 03/07/2010 o godz. 01:19

PIAST GLIWICE GOL OLE OLE

Autor: wierny kibic, dnia 03/07/2010 o godz. 12:33

gdzie zobacze w necie mecz?

Autor: ej, dnia 03/07/2010 o godz. 12:34

sopcast kanal 80248

Autor: ave, dnia 03/07/2010 o godz. 12:48

Pięknie!!! Mimo wpadki w ostatniej minucie nasi chłopcy zagrali bardzo dobre spotkanie. Teraz bardzo wymagający Lech. Nic tylko przyjść na mecz i zobaczyć wspaniałe widowisko! A więc WSZYSCY NA SPORTOWĄ!

Autor: ZIEEEEEEEELOOOONYYYY, dnia 03/07/2010 o godz. 17:07

Zajebisty mecz mielismy troche szescia tosik sam brame samobojcza strzelil by. Moglismy wygrac wyzej tylko bramkarz piasta zajebiscie bronil!! za tydzien szlagierz Lechem!!! wierze ze zagranmy w puchartach ico najwazniejsze PGe zostanie z GKS!!!!!

Autor: e, dnia 03/07/2010 o godz. 17:14

Mecz cienki jak barszcz, tempo gry usypiające. Poza Ujem i Rachwałem to trudno kogoś wyróżnić. Jeszcze Zaki dał dobrą zmianę. Poza tym Nowakowi brakuje strzału. Ale pomimo to należą się gratulacje - takie mecze wygrywa się najtrudniej. Gol Rachwała palce lizać. W następnej kolejce możemy wskoczyć jeszcze wyżej, ale nasze szanse z rozpędzonym Lechem oceniam na 30%.

Autor: ., dnia 03/07/2010 o godz. 17:25

Po tym meczu niczego wiecej sie nie spodziewałem. Jaki był ostatni mecz z Piastem w Wodzisławiu? Ktoś fajnie napisał tu kiedyś. Warto zacytować: 'Ten mecz był dobrą reklamą antyfutbolową' Dzisiaj to i tak były fajerwerski, hehe.
Za tydzień o tej godznie będzie mecz z Lechem - 36 minuta gry - prowadzimy po bramce Ujka - pełny stadion, wspaniała atmosfera, święto futbolu w Bełchatowie.

Mobilicacja!!! Wszyscy na Lechaaa!!!!!!!!!

Autor: GKS!!!!!!!!!!!!!, dnia 03/07/2010 o godz. 17:37

Pietras i Lacic się bawili na koniec? Co to było? :P

Autor: P, dnia 03/07/2010 o godz. 17:56

Nie wszyscy mogą grać spotkania życia, co kolejkę. Natomiast faktem jest,że kilku zawodników zawsze nie schodzi poniżej swojego przyzwoitego poziomu!!
Gratulacje za wynik!!

Autor: ...m, dnia 03/07/2010 o godz. 17:58

no niestety ale popek nie zagra... kogo wstawi na lewa obrone... moze szyndrowski???

Autor: Marcino77, dnia 03/07/2010 o godz. 18:49

Ej słuchajcie! Teraz to tak wygląda jakby wszyscy grali na Giekse... no aż trudno uwierzyć! Legła, zWisła to mają jakąś tragedię! Jutro kupuję bilet dla sie i dla mojej girl.
dozo na meczyku!

Autor: Młody Demokrata, dnia 03/07/2010 o godz. 20:48

Szkoda, że Popek nie zagra. To poważne osłabienie, tymbardziej że Lech ma silny atak. To będzie ciężki mecz, który pokaże kto jest najlepszy w ekstraklasie. Wisła i Legia dołują, podobnie Ruch. Wdł. mnie prawdziwy szlagier i sprawdzian jak wyglądamy na tle klasowej ekipy Lecha. Wygrana z nimi dałaby realną szansę dojścia do strefy pucharowej. Żeby to się udało praktycznie trzeba wygrać wszystko w tej rundzie.

Autor: Max, dnia 03/07/2010 o godz. 21:07

Ale w szybkiej piłce dużo powiedzieli o naszym meczu. Kurwom nie w smak że GieKSa dogania ich faworytów i znów może namieszać w walce o tytuł. Dobrze że tylko Popek nie zagra z Lechem. Jakby chcieli to by wykartkowali Rachwała, Lacicia i Tosika, a wtedy byłaby lipa

Autor: bolek, dnia 03/08/2010 o godz. 11:32

Młody Demokrata - to nie jest strona polityczna, tylko piłkarska, więc nie popisuj się przynależnością partyjną. Bóg cię wystarczająco pokarał, żeś się zapisał do tych sukinsynów z Platformy, więc daruj sobie. Tutaj nikogo nie obchodzi do jakiej formacji politycznej należysz, pierdolony karierowiczu! Więc albo podpisuj się normalnym nickiem, albo stąd wypierdalaj, polityczna wszo!

Autor: głos ze Słonecznego, dnia 03/08/2010 o godz. 12:03

'Nie będę mówił, co usłyszałem o Matusiaku'
dzisiaj, 07:46
PL / Futbol News


Błażej Augustyn to obecnie jedyny piłkarz z Polski, który ma szansę występować we włoskiej Serie A. Były zawodnik Legii Warszawa zapewnia, że od czasu przeprowadzki do Catanii dojrzał i jako piłkarz, i jako człowiek - czytamy w 'Futbol News'.

- Musiałem z Legii odejść, bo grałbym tam tylko w Młodej Ekstraklasie. Szybko się to potoczyło, niespodziewanie, lecz cieszę się, że przebyłem taką, a nie inna drogę i teraz mam szansę rywalizować z Juve czy Interem. Na razie jestem rezerwowym, chłopakom dobrze idzie, ale broni nie składam - zapewnia Augustyn.

Poprzednim polskim piłkarzem, który występował w Serie A był Radosław Matusiak. Augustyn twierdzi, że nie wyrobił on dobrej marki zawodnikom znad Wisły.


- Mam w drużynie kolegę, który występował z Radkiem Matusiakiem i trochę o nim opowiadał, ale nie chcę tego powtarzać. Powiem tyle, że Radek się nie przystosował do tutejszego stylu, do taktyki. Może zabrakło też trochę cierpliwości. We Włoszech kojarzy się, oprócz Bońka oczywiście, Marka Koźmińskiego. Pan Boniek udziela się często w gazetach, jest szanowanym ekspertem.

Autor: Błażej Augustyn o Matusiaku, dnia 03/08/2010 o godz. 13:41

Zabrakło tatusia, który wszędzie wyrabiał synusiowi fory i nasza nażelowana gwiazdeczka się we Włoszech obsrała. Teraz nawet w cieniutkiej Cracovii gra piach. A ktoś kiedyś okrzyknął go największym talentem młodego pokolenia. No ale jak w GKS-ie trener nie miał prawa zdjąć Matusiaka z boiska, bo tatuś zaraz by trenera zaszczuł u prezesa, to nie ma dziwne, że sie w końcu przełamał i zaczął trafiać. Inny piłkarz dostałby 3 szanse i jakby nie wykorzystał, to do widzenia, zssyłka do MESA i potem transfer do II ligi. A nasza nażelowana gwiazdeczka, zanim trafiła do siatki, to przez 10 kolejek marnowała po 3 setki w meczu i trener bał się go posadzić na ławie. Piłka była grana cały czas na niego, a on z 3 metrów do pustej bramki nie trafiał. Ale jak się dostaje tyle szans od trenera, to nawet kulawy z garbatym nauczyłby sie trafiać. DLACZEGO INNYM PIŁKARZOM W GKS-ie NIKT NIGDY NIE DAŁ TAK WIELU SZANS?

Autor: Błażej Augustyn o Matusiaku, dnia 03/08/2010 o godz. 13:52

Nie zgodzę się. Matusiak grał, bo po pierwsze był formie, a po drugie był pupilkiem Oresta o czym świadczy fakt, że był pierwszym transferem Oresta po przyjściu do Cracovii. Inna sprawa, że nim doszedł do formy dostał dość duży kredyt zaufania od Oresta. Poza tym akurat w meczu z Lechem Matusiak należał do najlepszych zawodników Craxy. Co prawda standardowo zmarnował sporo sytuacji, ale jego wejście spowodowało spore ożywienie w poczynaniach Cracovii. Także spodziewam się, że w tym sezonie Matusiak pokaże jeszcze na co go stać.
A co do Włoch...nie od dziś wiadomo, że Radek musi wiedzieć, że ma zaufanie u trenera/działaczy, bo mentalnie raczej leży.

Autor: ., dnia 03/08/2010 o godz. 14:42

Prawdę napisałeś: 'nie od dziś wiadomo, że Radek musi wiedzieć, że ma zaufanie u trenera/działaczy, bo mentalnie raczej leży'. Matusiak potrafi dobrze grać w piłkę tylko wtedy, gdy ma zapewnione CIEPLARNIANE WARUNKI. Nie potrafi rywalizować w normalnych warunkach, jak każdy inny piłkarz. Jego nasłabszą stroną jest PSYCHIKA. Mówiąc krótko: TO PIZDA, NIE CHŁOP!

Autor: B.A. o Matusiaku, dnia 03/08/2010 o godz. 17:13

Mam szacunek do piłkarzy, którzy mają twarde charaktery, którzy się nie użalają, a nie takich, na których cały sztab ludzi musi chuchać i dmuchac i niańczyć sie z nimi, jak z dziećmi. Pilkarz musi mieć charakter, a Matusiak go nie ma. Jak go nie niańczą, to kończy karierę! Żenada!

Zaryzykuje stwierdzenie, że w GKS-ie było kilku piłkarzy o większym potencjale, niż Matusiak, ale z nimi nikt się nie patyczkował. Dostawali szansę w 3 meczach, nie sprawdzili się i usłyszeli: WYPAD Z BARU! Gdyby ci piłkarze dostali tyle szans, co Matusiak, zaszliby duuuuużo dalej, niż ta nażelowana gwiazdeczka. No ale co tu się dziwić? Kim w GKS-ie był ojciec Matusiaka? Był szarą eminencją. Oficjalnie nie pełnił żadnej funkcji, był zaledwie doradcą prezesa, a miał większy wpływ na skład drużyny, niż nie jeden członek zarządu.

Autor: B.A. o Matusiaku, dnia 03/08/2010 o godz. 17:23

do glos ze slonecznego!

Ej pedale wymysl swoj wlasny nick!

Autor: głos z przytorza, dnia 03/08/2010 o godz. 18:38

Patrzyłem kilka stron i typów na mecz z Lechem. Jeśli chodzi o konkretny wynik meczu, to najwięcej jest na 1:1. Ale ogólny wynik meczu już raczej zwycięstwo Lecha lub remis , nikt nie typował wygranej GKS. Wdł mnie jak się chłopaki by rozstrzelali, dałbym 3-2 dla nas. To jest mecz, gdzie trzeba byc skutecznym, bo jest bardzo prawdopodobne, że Lech coś strzeli. Nie sądzę, żeby zakończyło się bez bramek, więc trzeba koniecznie trafiać i to raczej nie raz ... Stawiam na 3-2 dla nas.

Autor: Max, dnia 03/08/2010 o godz. 23:09

 1 
Strona 1 o 1 ( 23 Komentarze )