Prezes GKS: Fizycznie nie możemy zawierać nowych kontraktów
- Wszyscy chcielibyśmy wierzyć głęboko, że sprawy które się dzieją wokół
GKS zakończą się po naszej myśli. Życzymy sobie, żeby przejęcia własnościowe znalazły
korzystny finał dla klubu, co sprawi, że będziemy mogli dalej
funkcjonować na podobnym poziomie. Ja w to wierzę - mówi Andrzej Zalejski.
Arkadiusz Modliński: Za nami 2009 rok. Jaki był on dla GKS pod względem sportowym?
Andrzej Zalejski: Uważam, że rok 2009 był dla GKS rokiem udanym. Niedawno mówiłem, że zawszę dokonuję oceny danego okresu przekrojowo. Były momenty trudne, kiedy to odszedł od nas trener Janas. Później przyszedł okres słabszej gry. Jednak później zespół złapał właściwy rytm i grał dobrze i zdobywał punkty. Także sama gra mogła się podobać. Krótko mówiąc uważam ten rok za udany.
Jak zawsze możemy znaleźć pozytywy i negatywy minionego roku. Brak Europejskich Pucharów po meczu z Jagiellonią, ale także świetna passa GKS i bardzo dobra gra Łukasza Sapeli w bramce. Doskonale pamiętam gorzki smak zwycięstwa w Białymstoku. Wszystkim nam było wtedy bardzo przykro. Z jednej strony wygrany mecz (2:0 - przyp. redakcji), z drugiej strony przy wygranej Polonii Warszawa (gol w doliczonym czasie gry Daniela Mąki w Zabrzu). Wszystko to spowodowało, że mieliśmy smutne miny na zakończenie tamtego sezonu. Jednak nowy sezon przyniósł nam wszystkim nowe nadzieje, i wspaniale momenty, kiedy to drużyna wygrywała kolejne mecze i odnotowała siedem ligowych zwycięstw z rzędu bez straty gola. Co do Łukasza Sapeli osobiście cieszę się, że Łukasz tak się zaprezentował. Nie brakowało głosów, że potrzebny jest nam lepszy bramkarz. Ja się upierałem, że Łukasz wcale nie jest złym bramkarzem. Uważam, że jest to jak na nasze warunki i naszą ligę naprawdę jeden z lepszych bramkarzy.
Jakie wydarzenie sportowe lub pozasportowe pozostało Panu w pamięci?
Najbardziej w pamięci zapadają porażki. Po zwycięstwie człowiek cieszy się dwie godziny idzie do domu i zasypia. Porażka zwykle bardzo boli i siedzi w człowieku. Dla mnie takim meczem, który bardzo pamiętam było spotkanie z Legią, które przegraliśmy. Jednak to my byliśmy w tamtym meczu drużyną lepszą i to my zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Jednak to jest piłka nożna i cały jej urok. Ta porażka bardzo nas dotknęła. Po tym meczu odwróciła się nasz zwycięski trend.
Klub miał także sukcesy jeżeli chodzi o inwestycje w infrastrukturę. Jak Pan je ocenia?
Tutaj należą się słowa podziękowania właścicielowi GKS – Kopalni Bełchatów, gdyż to wszystko należy do niego. Obiekty sportowe, na których rozgrywamy mecze, mamy dzięki staraniom i kosztom kopalni. Nasz stadion został rozbudowany o trybunę północną, trybuna południowa została zadaszona, zostało wyremontowane boisko za halą. Za to wszystko jesteśmy naprawdę wdzięczni naszemu sponsorowi.
Jak wygląda sprawa zagospodarowania trybuny północnej?
Trybuna północna nie jest do końca wykorzystana. Ogłosiliśmy dwa przetargi. Pierwszy, w którym niestety nikt się nie zgłosił. W drugim zgłosiło się paru oferentów, jednak nie udało nam się porozumieć i ostatecznie nie podpisaliśmy z nikim umowy. Problemem jest lokalizacja trybuny, która nie ma bezpośredniego kontaktu z ciągiem komunikacyjnym – drogą. Największym powodzeniem wśród kontrahentów cieszą się właśnie obiekty z bliskością drogi.
Co czeka klub w 2010 roku?
Wszyscy chcielibyśmy wierzyć głęboko, że sprawy które się dzieją wokół GKS zakończą się po naszej myśli. Aby przejęcia własnościowe znalazły korzystny finał dla klubu, co sprawi, że będziemy mogli dalej funkcjonować na podobnym poziomie. Ja w to wierzę. Jednak wymaga to naszej troski zainteresowania, wkładu i pracy aby tak było.
Czy można w takim razie mówić o celach długofalowych Klubu i drużyny?
Takim celem po przekształceniu wydaje się być zabezpieczenie umowy sponsorskiej na okres dłuższy niż jeden rok. Tylko to pozwala na planowanie drużyny w dłuższym okresie czasu.
Czy Klub dostał „zielone światło” od PGE na podpisywanie nowych kontraktów z zawodnikami?
Umowa sponsoringowa na przyszły rok nie jest jeszcze zawarta, wiec fizycznie nie możemy zawierać nowych kontraktów. Jest za wcześnie aby mówić o szczegółach. Dopiero w momencie gdy będziemy wiedzieli jak sprawa wygląda, jakimi środkami będziemy dysponować dopiero będziemy mogli finalizować nasze umowy z zawodnikami.
Piłka nożna toczy się na boisku, jednak to wszystko zawsze robi się dla kibiców. Kibice w Bełchatowie pojawiają się w coraz większej liczbie, jednak nie jest to zbyt wysoka średnia. Jak Pan myśli, gdzie leży problem?
Mi jest osobiście bardzo przykro z tego powodu. Mamy bardzo dobrą drużynę, gramy w czołówce tabeli, gramy ładny futbol dla oka, mamy także ładny i bezpieczny stadion. Zrobiliśmy zestawienie i analizę cen biletów i wyszło, że mamy jedne z najtańszych o ile nie najtańsze bilety w ekstraklasie. Jednak to nie przekłada się na liczbę Kibiców. Przyczynę upatruję tutaj w wielkości ośrodka. Bełchatów jest jednak małym miastem.
Jednak kontakty na linii klub – kibice układają się naprawdę dobrze. Czy Pan też tak ocenia?
Zawsze wychodziliśmy z założenia, że poprawne relacje z kibicami mogą przynosić klubowi korzyści. Stąd też staraliśmy się podtrzymywać inicjować dialogi. Dzięki temu znamy swoje stanowiska, potrzeby i w miarę możliwości staramy się sobie wzajemnie pomagać.
Czy problemem nie jest zbyt mały nacisk na działania marketingowe?
Nie chce powiedzieć, że klub jest bez winy. Nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej. Moglibyśmy jeszcze poprawić nasze działania. Chciałbym przypomnieć, że cały czas prowadzimy akcję „szkoła z GieKSą”, w tym roku została ona rozszerzona o ośrodki poza Bełchatowem. Klub także przekazuje pamiątki i gadżety na akcje charytatywne, licytacje. Ma to zwiększyć popularność GKS-u w regionie i całej Polsce. Byliśmy także z przedstawicielami Kibiców w domu dziecka, gdzie przekazaliśmy dzieciom paczki z słodkościami, szaliki, inne pamiątki a także dwa telewizory i konsolę do gier. Możemy zrobić jeszcze więcej, aby przyciągnąć jeszcze więcej Kibiców na stadion jednak nie jest to łatwe.
Czego można życzyć GKS-owi na 2010 rok?
Życzmy sobie i GKS-owi, aby wszystkie sprawy, związane ze zmianą właściciela i funkcjonowaniem klubu znalazły szczęśliwe zakończenie. Aby na piłkarskiej mapie Polski GKS mógł nadal dużo znaczyć.
Koniec czego? Optymista zajebisty jestes. Przezylismy juz spadki powroty walke o mistrza i utrzymanie to i przetrwamy to. Nasza liga jest tak slaba ze nawet bez wielkich pieniedzy mozna grac na przyzwoitym poziomie w ekstraklasie. Wiec czego sie stresujesz.
Autor: conan, dnia 01/14/2010 o godz. 17:43
trzeba realnie patrzeć? Kto będzie łożył kasę jak nawet nie ma nikogo kto chciałby i mógłby przejąc nasz klub? Prawda jest taka, że rząd nas pocisnął w grote nestle na sucho najpierw przez BOT, później PGE i te ustawę. Po prostu, nie wystartujemy w kolejnym sezonie, co się da to się sprzeda, i zagramy w 3 lidze. Przecież nawet nie ma biznesowych podstaw do tego, żeby wkładać tu kasę. Pomimo, że klub wychodzi na +, w większym mieście zyski byłyby pewnie 4x większe. A i do gadania nie mamy nic? Wyjdziemy na ulice i będziemy błagać o sponsoring? Sprawa jest przegrana moim zdaniem. I tak pewnie skończy się sen o wielkiej piłce w Bełchatowie. Co naprawdę jest niesprawiedliwe, mamy dobrą drużynę, infrastrukturę ale niestety rządzi kasa. A tej już pewnie nie otrzymamy na dalsze funkcjonowanie.
Może jest to czarna wizja ale możliwe, że tak właśnie się stanie. Oczywiście byłoby zajebiście gdyby było inaczej ale naprawdę każdy dzień pokazuje, że już chyba można się żegnać.
Autor: martek, dnia 01/14/2010 o godz. 18:02
Damy rade, w tych ciężkich chwilach trzeba pokazać, że GKS ma dla kogo grać tak więc kupować karnety i szykować się na tę runde, bo nawet bez Wróbla możemy osiągnąć dobry wynik, warunkiem jest dobre przygotowanie zawodników. Wszyscy na mecze!!!!!!!!!
Autor: mmm, dnia 01/14/2010 o godz. 18:19
beeełchatowskiiiii GKS!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bedzie dobrze
Autor: GKS, dnia 01/14/2010 o godz. 18:40
czy wy naprawde jestescie tacy tepi? Tu nie chodzi tylko o Wróbla, nie widzicie ze w klubie nie ma kasy i nie mogą podpisac bo w lutym nie mieliby na pensje dla niego? Nasz klub umiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Autor: p, dnia 01/14/2010 o godz. 18:42
Szkoda słów. Gdyby wszyscy postępowali jak nasi działacze to już dawno nie istniały by takie kluby ja Odra, obie Polonie, ŁKS, Widzew, Jagielonia, Ruch, Korona i parę innych. Panie Zalewski na dzień dzisiejszy wydaje się, że najlepszym obecnie ruchem kadrowym byłaby pańska rezygnacja. Klubowi potrzebny jest jak nigdy wcześniej prawdziwy menadżer a nie 'słup' nie mający pojęcia o podstawach prowadzenia firmy.
Autor: Toni, dnia 01/14/2010 o godz. 18:48
tu ie ma co sie czepiac prezasa tylko gory ,bo jak sadze prezes az tak wysoko nie siedzi by ustalac samemu.dostaie kase to bedzie git a jak nie to jak to mowia z gowna bata nie ukrecisz.pozdro 1977
Autor: damian85, dnia 01/14/2010 o godz. 19:34
Czyli mam racje Zalewski to słup sam nie podejmie żadnych działań. Klub jest w takim momencie w którym trzeba podejmować decyzje z myślą o przyszłości i na pewno nie stać nas na oddawanie za darmo jednego z najlepszych pomocników ekstraklasy. Jeśli przekształcenia zakończą się pomyślnie i sponsor zostanie to trzeba będzie wydać duże pieniądze by zastąpić Wróbla, jeśli nie to trzeba mieć jak najlepszy zespół by mieć szanse na znalezienie innego sponsora a w najgorszym wypadku zawodników, których można by sprzedać za rozsądne pieniądze by próbować jak najdłużej przetrwać.
Autor: Toni, dnia 01/14/2010 o godz. 19:59
zalewski to jest cyrk podobnie mozna nazwac to co piszesz
Autor: :), dnia 01/14/2010 o godz. 20:09
Zaczelo sie od wstapienia kopalni do BOT-u:| Co oni za interes zrobili splacajac dlugi Opola i Turowa? Pozniej PGE:| Teorytycznie mialy byc kokosy:| Teraz zeby znalazl sie jakis zbawiciel, na PGE nie ma co liczyc. A kopalnia nie moze jakos sponsorowac GKS-u?
Autor: Bartus, dnia 01/14/2010 o godz. 20:59
hujnia w nazym klubie sie dzieje, myslalem ze uzgodnili niby wszystko z belchatowsko-kleszczowsko parkiem a tu hujnia!! PGe osra GKs kurwy pojda sie promowac do Gdanska. nowy stadion powstaje!! Huje bylo wiadomo ze PGe gks wyrucha!!! Kiedys bylo dobrze zadnego hujowego PGe nie bylo w gKS o nic sie nie trzeba bylomartwic!! Boje sie zeby gKs nie byla drugim GKs katowice czy LKS!!! Wszyscy z GKS odejda jak tak dalej bedzie!!!!
Autor: elo, dnia 01/14/2010 o godz. 21:57
No nic. Widze, że przez bałagan organizacyjny i brak umowy sponsorkiej klub będzie musiał stracic kilku wartościowych graczy. W naszym klubie nie może być mowy o żadnej strategii rozwoju, ani o jakimkolwiek planowaniu. Co możesz planować, jak nie wiesz czy za pół roku nie będziesz miał pustej kasy? Prezesowac takiemu klubowi, to jak nadziac sie na minę z opóźnionym zapłonem. Niby sponsor jest, a tak naprawdę go nie ma.
W taki sposób nie da się prowadzić klubu. Nie wiemy na czym stoimi. Nie wiemy ile pieniędzy wolno nam wydać. Nic nie wiemy. Ja bym na miejscu Zalejskiego złozył rezygnację. Zarządzać klubem, w którym nic nie wiadomo, to jak kierować bolidem Formuły 1 bez sprawnego hamulca. To sie musi skończyć katastrofą. Żaden klub nie wytrzyma takiego wariactwa. Co pół roku kurwa nie wiadomo czy dalej mamy tego sponsora, czy nie mamy. Jak PGE ma nam urządzać takie hustawki nastrojów, to nie idzie w cholerę. Żadne poważne przedsiębiosrtwo nie mogłoby sobie pozwolić na taka partyzantkę. Ale nazywanie PGE powaznym przedsiębiorstwem to ogromne nadużycie. Co się do rządowego żłobu dorwie inny skurwysyn, to PGE zmienia strategię o 180'. Spółki skarbu państwa to prawdziwe śmierdzące gówno: łup wyborczy politycznych karierowiczów. Co się nowy harpagan dorwie do władzy, to wszystko zmienia, zaczyna od zera, itd., itp. A prawdziwy cel tych zmiany jest tylko taki, żeby znaleźc pretekst do wyrzucenia z firmy ludzi z poprzedniego układu.
Autor: Tom Bombadil, dnia 01/14/2010 o godz. 21:59
Dziękujemy PO i Donaldinho. Jak tu żyć jak w lewym uchu PZPN, a w prawym Donaldo i jego paka. Kierują chołotą, a wy pedzicie i głosujecie na nich.
Autor: hik, dnia 01/15/2010 o godz. 00:09
Mówiłem Wam kuźwa, że PO robi dobrze tylko bogatym, a zwykłych obywateli ma dupie, to nie chcieliście mnie słuchać. Jeśli jesteś zwykłym zjadaczem chleba żyjącym za średnią krajową, to PO się Tobą interesuje tylko wtedy, gdy zblizaja się wybory. A po wyborach pierwsze co zrobili, to pozmieniali kodeks pracy, że pracownik miał mniejsze prawa, potem poznosili emerytury pomostowe, teraz pracują nad wydłużeniem lat pracy do emerytury. No bo oczywiście nie ma pieniędzy. Państwową służbę zdrowia juz prawie wykończyli. A po co biednym szpitale? A niech kurwa zdychają pod płotem. My w Platformie już się wystarczająco nakradliśmy, że stać nas na leczenie w prywatnych szpitalach i za granicą. A Ty jak jestes uczicwy i nie umiesz kraść, to jesteś frajer. Bo my w Platformie wszyscy od dawna kradniemy i dobrze na tym wychodzimy. Stocznie już wykończyliśmy i teraz patrzymy co by tu jeszcze rozsprzedać i się nachapać. Ooooo! Może GKS Bełchatów rozpierdolimy? A co tam! Zawsze jakis grosz skapnie, jak sie ich znisczy. No to dawajcie, rozpierdalamy GKS! To jest mentalność tych skurwysynów złodziei z Platformy. Platformers jak czegos kurwa nie ukradnie, jak nie ustawi jakiegos przetargu, jak nie wyłudzi jakichs pieniędzy, to kurwa chory chodzi cały rok.
W SUMIE TO MI WAS WCALE NIE ŻAL. GŁOSOWALIŚCIE NA TYCH SKURWYSYNÓW, TO DOBRZE WAM TAK. MACIE ZA SWOJE. GŁOSUJECIE NA OSZUSTÓW I ZŁODZIEI, TO TERAZ NIE PŁACZCIE, ŻE WAS WYRUCHALI. TRZEBA BYŁO MYSLEC, ZANIM NA NICH ZAGŁOSOWALIŚCIE. LEPIEJ ZLAPAC TRYPLA, NIŻ GLOSOWAĆ NA PLATFORMĘ!
Autor: Tom Bombadil, dnia 01/15/2010 o godz. 01:10
Tom kto głosował na PO to głosował, akurat w Bełchatowie to PiS wygrał zdecydowanie ,ale wiadomo że byli ludzie co głosowali na platforme i to kibice GKS-u którym oczywiście to teraz trzeba wytykać bo chcąc nie chcąc swoim głosem przyczynili się do obecnej sytuacji w klubie.
Autor: mmm, dnia 01/15/2010 o godz. 10:45
'Tom bambini' wel 'kibic' i coś tam jeszcze znasz partie która interesuje się szaraczkami przez cały czas ????? JAKOś KURWA JESZCZE TAKA NIE POWSTAłA. Więc czego szczekasz na platforme Pisułary robią jeszcze gorzej nie mówiąc o sld. A do redakcji szanownej chciałbym przeczytać wywiad na temat sytuacji GKS z prezesem kopalni Kaczorowskim. Jak dla mnie to trwają sprawy sądowe związane z przejęciem GKS przez Park Technologiczny a sprawy urzędowe trwają(biurokracja podobno mocno ograniczona za czasów PiSułarków).
Autor: PANDAMONIUM, dnia 01/15/2010 o godz. 11:12
Pan Prezes nie zna chyba w ogóle pojęcia 'marketing'.... szkoła z GKSĄ i paczki dla dzieci z domów dziecka? To jest tylko propagowanie klubu wśród młodzieży to wszystko!!!! Dobrze prowadzony marketing ma klubowi przynosić zyski, KASĘ!! Uczepili się kopalni i tyłki przez wiele lat wielu grzało, o nic się nie martwiło. wiadomo było, że to się kiedys skończy... i trzeba było coś w tym kierunku zrobić. Panie Zalejski wróć pan do szkoły, albo odejdź... bo strona marketingowa klubu to jeden wielki śmiech....