Jakub Tosik dopiero niedawno zaistniał w polskiej piłce, mimo to zdążył
zwrócić uwagę selekcjonera. Zawodnik zadebiutował w reprezentacji w
Pucharze Króla. - Trener Smuda po meczu z Danią motywował nas, żebyśmy
w kolejnych udowodnili, że ta porażka, to był przypadek - powiedział
Tosik.
- Debiut w reprezentacji to spełnienie marzeń Jakuba Tosika?
- Z pewnością. Już jako junior marzyłem o grze w reprezentacji Polski.
Miałem sporadyczne występy w kadrze U-19, U-20 i U-23. Gra w Tajlandii
był dla mnie dużym wyróżnieniem. Jakby nie patrzeć, nie jestem tak
znanym zawodnikiem, jak koledzy, którzy tam pojechali z innych klubów.
- W Pucharze Króla wystąpił Pan z Danią i Singapurem. Jest Pan zadowolony ze swojej gry?
- Szczerze mówiąc, to nie jestem zadowolony z meczu z Danią. Nie
wypadłem najlepiej, nie ma się co oszukiwać. Mogę się tłumaczyć tylko i
wyłącznie tym, że był to trzeci dzień naszego pobytu. Nie mieliśmy
czasu się zaaklimatyzować, co zresztą widać było po całej drużynie w
drugiej połowie. Wydaje mi się, że dwadzieścia minut w meczu z
Singapurem wyglądało lepiej, niż godzina z Danią.
- Proszę opisać, jak układała się Panu
współpraca z trenerem Smudą? Na pewno wcześniej słyszał Pan niejedną
opinię o tym szkoleniowcu!
- Współpraca trenera ze wszystkimi zawodnikami wyglądała bardzo dobrze.
Trener Smuda przekazywał nam m.in. jak mamy ustawiać się na boisku.
Szkoleniowiec był zadowolony z dwóch ostatnich spotkań. Po pierwszym, z
Danią, motywował nas, żebyśmy w kolejnych meczach udowodnili, że ta
porażka, to był przypadek.
- Jakie wrażenie zrobiła na Panu Tajlandia jako kraj?
- Myślałem, że to wszystko będzie wyglądało gorzej. Jeśli chodzi o
Bangkok, gdzie przebywaliśmy dwa dni, to byłem mile zaskoczony.
Zadziwiająca była dla mnie rozbudowa dróg i infrastruktury, bo w Polsce
jeszcze przez długi czas nie będziemy mieli takich dróg, jakie są tam.
- Fakt, że ominęło Pana zgrupowanie GKS w Wągrowcu spowoduje komplikacje w przygotowaniach do rundy rewanżowej?
- Ciężko mi w tej chwili coś powiedzieć na ten temat. Odpowiedź dadzą treningi. Wydaje mi się, że będzie dobrze.
- Za Panem udana runda jesienna, debiut w reprezentacji. Jakie cele stawia Pan sobie na wiosnę?
- Chciałbym z Bełchatowem zakwalifikować się do europejskich pucharów.
Regularna gra jest dla mnie priorytetem. Jeśli chodzi o reprezentację,
to wydaje mi się, że będę musiał dużo popracować, aby się tam
zadomowić. Nie myślę o kadrze, skupiam się na grze w klubie.