Tomasz Wróbel wciąż nie ma ważnego kontraktu z GKS, a mimo to trenuje z
drużyną - pisze "Przegląd Sportowy". Do wyjazdu na zgrupowanie sprawa
pomocnika musi się wyjaśnić.
Serial „Kontrakt Tomasza Wróbla" wciąż trwa. 28-letni zawodnik prowadzi negocjacje z szefostwem klubu od ponad dwóch miesięcy. Obie strony już nie raz ogłaszały, że zrywają rozmowy. Wróbel przekonywał, że ma propozycje z innych drużyn ekstraklasy i kiedy wydawało się, że opuści Bełchatów, nagle okazywało się, że porozumienie z GKS jest jednak możliwe.
Pomocnik wyjechał na zgrupowanie bełchatowian do Wągrowca. Tuż przed wyjazdem do Wielkopolski zrezygnował z usług menedżera Bartłomieja Bolka i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Z informacji, które uzyskaliśmy wczoraj w klubie, wynika, że do porozumienia brakuje niewiele.
Wróblowi udało się przekonać prezesów, by zgodzili się na podpisanie z nim 1,5-rocznego kontraktu. Wcześniej proponowano mu jedynie półroczną umowę, ze względu na niewyjaśnione sprawy finansowo-organizacyjne związane z przekształceniami w GKS. W nowym kontrakcie ma też znaleźć się zapis o sumie odstępnego. O to także zabiegał zawodnik. - Będzie to niewielka kwota - powiedział piłkarz.
Prezes GKS Bełchatów Andrzej Zalejski nie chce wdawać się w szczegóły. Nie ukrywa jednak, że jeśli w najbliższych dniach sprawa nie wyjaśni się, to piłkarz nie zagra wiosną w bełchatowskim zespole.
- Sprawa Wróbla nie może przeciągać się w nieskończoność. W niedzielę wylatujemy na Cypr. Tomek ma zabukowany bilet. Poleci z nami pod jednym warunkiem. Chodzi oczywiście o podpisany kontrakt - podkreślił Zalejski.
jeśli to prawda to szacun dla Tomka. Chłopak podaje się klubowi na srebrnej tacy a zarząd jeszcze nie chce go schrupać. W takich warunkach jak Tomek odejdzie Zalejski powinien podać się do dymisji, bo skoro nic nie może to po co nam taki prezes.
Autor: PANDAMONIUM, dnia 02/03/2010 o godz. 10:13
człowieku przecież jest dokładnie odwrotnie od twojego rozumowania!
Autor: abc, dnia 02/03/2010 o godz. 10:38
Nie wiem po czyjej stronie leży wina, ale już rzygam kolejnymi info na temat ewentualnego podisania kontraktu. Podpiszą, nie podpiszą a może podpiszą a jednak nie…Parodia
Autor: mały, dnia 02/03/2010 o godz. 11:54
Wróbel robi sobie punkt wyjścia. wszystko ma podane na tacy ale jednak gdyby nawet coś w ostatniej chwili się trafiło to spierdzieliiiiii... ło tam gdzie więcej przykapuszczą.