O autorze

Bartłomiej Majchrzak

Nowa twarz na pokładzie GKS.net.pl

Email This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Najnowsze wideo

  • "Będę szczery. Tego meczu nie dało się oglądać" [KULISY MECZU] "Będę szczery. Tego meczu nie dało się oglądać" [KULISY MECZU]

    - Skłamałbym gdybym powiedział, że nie patrzymy na tabelę - przyznał tuż po zakończeniu spotkania obrońca "Brunatnych", Marcin Sierczyński. Wyjazdowy pojedynek z Odrą Opole zakończył się porażką GKS-u 0:1, co zbliżyło naszą drużynę niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Nie mogły więc dziwić minorowe nastroje podopiecznych Artura Derbina, którzy wciąż czekają na pierwsze w 2020 roku zwycięstwo. Zgoła odmienne samopoczucie miał strzelec jedynej bramki w tym meczu (w przeszłości piłkarz GKS-u) Krzysztof Janus, który podzielił się z nami wspomnieniami ze swojego pobytu w górniczym klubie. A to wszystko w pomeczowych kulisach. Serdecznie zapraszamy!

  • "Brakowało ostatniego podania i chłodnej głowy" [KULISY MECZU] "Brakowało ostatniego podania i chłodnej głowy" [KULISY MECZU]

    W górniczych derbach zabrakło bramek, ale nie brakowało emocji. Debiutancki występ w GKS Bełchatów zanotował Patryk Winsztal, z którym tuż po meczu mieliśmy okazję chwilę porozmawiać. Kibice przygotowali efektowną oprawę, piłkarze nie odpuszczali, a przy linii bocznej - jak zwykle - swój mecz rozgrywał trener "Brunatnych" ;) Zobaczcie jak z perspektywy naszej kamery wyglądała inauguracja rundy wiosennej przy S3.

  • "Jesteśmy w miejscu, gdzie współpraca klubu z PGE wydaje się czymś naturalnym" "Jesteśmy w miejscu, gdzie współpraca klubu z PGE wydaje się czymś naturalnym"

    - W klubie trwa audyt finansowy, który wynika z chęci powrotu do współpracy z PGE. Jesteśmy w miejscu, w którym naturalna wydaje się taka współpraca - mówi rzecznik prasowy GKS Bełchatów Michał Antczak.

Niechciana korona, czyli świat sportu wstrzymał oddech

środa, 18 marca 2020 16:47
Niechciana korona, czyli świat sportu wstrzymał oddech fot. Damian Agatowski

Korona jest atrybutem władzy, potęgi i bogactwa. Oznacza też siłę, zwycięstwo oraz splendor. O taką koronę chętnie rywalizują wszyscy: uczeń w szkole walczy o dobre oceny, pracownik daje z siebie wszystko, by zasłużyć na awans, a sportowiec na arenie "wypruwa sobie żyły", by być lepszym od przeciwnika... Obecnie świat się jednak zatrzymał. W obecnej sytuacji na myśl o koronie, szybciej przychodzi mi skojarzenie z koroną cierniową, jaką Jezus Chrystus miał na głowie w trakcie drogi krzyżowej. A wszystko przez siejący spustoszenie koronawirus. Chorobę, która po pierwszej połowie spotkania wygrywa ze światem 1:0. Środowisko piłkarskie w Polsce wstrzymało oddech.

Gramy czy nie gramy?

Przez długi okres czasu Europejczycy liczyli, że "popularny" koronawirus nie dotrze na ich kontynent. Problem z COVID-19, który szalał w Chinach, a w szczególności w Wuhan, wydawał się jedynie problemem Azjatów. Już w styczniu piłkarze Wuhan Zall FC przybyli do Hiszpanii, by w spokoju - z dala od epidemii - przygotować się do rozgrywek ligowych. Niechęć do rozgrywania meczów kontrolnych z piłkarzami z zakażonej strefy oraz duża odległość od domu nie okazały się największymi problemami. W ostatnich dniach gracze trenera Jose Gonzaleza przeżyli déjá vu: tym razem przed koronawirusem musieli uciekać z Hiszpanii. COVID-19 dotarł do Europy...

... a dokładniej do Włoch, gdzie sytuacja jest dramatyczna. Tysiące zachorowań i zgonów storpedowały życie mieszkańców półwyspu o kształcie buta. Zamknięto granice, zakazano ludziom wychodzenia z domów, odwołano imprezy, a wreszcie zamknięto również restauracje, bary itd. O grze w piłce nie ma mowy. Zawieszono zatem rozgrywki Serie A i niższych lig, a za tym przykładem poszły pozostałe kraje: Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania. UEFA zawiesiła rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Te zmiany nie ominęły również Polski. Odwołano rozgrywki wszystkich lig piłkarskich, siatkarskich, koszykarskich i  długo by tak wymieniać... Epidemia przeistoczyła się w pandemię i w zabójczym tempie rozprzestrzenia się po świecie. Na chwilę obecną GKS Bełchatów nie rozegra na 100% trzech spotkań (Sandecja, Zagłębie, Chrobry). Co będzie dalej? Odpowiedź na to pytanie zna tylko koronawirus...

Co z ligą? Kto awansuje? Kto spadnie?

To chyba największy problem działaczy piłkarskich w tym momencie. Co z rozgrywkami ligowymi w przypadku przedłużającej się pandemii COVID-19? Czy należy uznać mistrza Polski, a może unieważnić sezon? Kolejne pytania nasuwa się, gdy pomyślimy o tym, kto ma zatem awansować, a kto spaść z poszczególnych lig? A może w sezonie 2020/21 należy pozostawić ligi w identycznym składzie podmiotowym? Pytań nasuwa się wiele. Jedno jest pewne - w chwili obecnej GKS Bełchatów zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową. Nic nie jest w stanie spowodować degradacji "Brunatnych". No dobrze, nic pod względem sportowym. 

Czas wrócić na ziemię - GKS.

Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS-u Bełchatów został spłacony za rok 2019. Świetna wiadomość, bowiem dzięki temu gracze "biało-zielono-czarnych" pozostaną przy Sportowej 3. Nie ma jednak informacji, co z dalszymi zaległościami. Mamy marzec, a długi rosną. Ponadto obecna sytuacja epidemiologiczna spowoduje ogromny kryzys gospodarczy, który dosięgnie również świat sportu. Będzie to spowodowane przede wszystkim brakiem przychodów z dni meczowych. W Bełchatowie może i nie są to miliony, jednak w skali globalnej straty klubów piłkarskich będą sięgać łącznie miliardów złotych. Ponadto niewiadomą jest rozstrzygnięcie wpływów transmisyjnych, a to między innymi one uratowały GKS przed upadkiem. Innym problemem jest długość kontraktów: sezon dogrywamy w lipcu (jedno z rozwiązań), a kontrakty kończą się z ostatnim dniem czerwca. Co robić? To bardzo trudne pytania, praktycznie bez odpowiedzi. Tym bardziej w sytuacji "Brunatnych". Pamiętajmy, że nadal "gramy" bez sponsora.  Klub jest zawieszony (jak cały piłkarski świat - z wyjątkiem Białorusi, tam grają w najlepsze), podobnie jak wszelkie informacje na temat przyszłości klubu. Prezes Wiktor Rydz ugasił pożar, zapłacił swoim pracownikom zaległe pensje, lecz co dalej? Po raz kolejny będzie ich zwodzić: "Jutro zapłacimy za pół roku, jutro bełchatowski Vanna Ly przeleje pieniążki. Będzie dobrze, panowie!"? Wątpię, by Artur Derbin i jego żołnierze znowu na coś takiego przystali. 

Kwarantanna w szukaniu sponsora?

Nic bardziej mylnego. W tych trudnych dniach, gdy praktycznie nie ma możliwości wyjścia z domu (nie licząc pracy, zakupów i spaceru z psem), prezes i jego sztab powinni przeanalizować raz jeszcze sytuację GKS-u Bełchatów. Na stadion i tak ich nikt nie wpuści - Miejskie Centrum Sportu zamknęło obiekt. Zatem w zaciszu domowego kominka powinny toczyć się wideokonferencje na linii Rydz-Miasto-Rada Nadzorcza, który powinny przynieść gotowe rozwiązania na dalszą sytuację "Brunatnych". Szczerze mówiąc, pomyślałem sobie teraz: jak się psuje, to wszystko na raz. Problemy finansowe, brak sponsora, a teraz na dodatek bardzo "miły" koronawirus, który torpeduje świat i piłkę nożną narażając kluby na ogromne straty finansowe. No super... Nic tylko siedzieć w domu i czekać na koniec świata. No, chyba że ten też przełożą jak EURO 2020.

Co z nami będzie, gdy spotkamy się za zakrętem?

Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie? - śpiewała niegdyś Sylwia Grzeszczak. No owym zakręcie GKS Bełchatów jest już od kilku lat: klub miał pecha i popsuł się akurat na samym środku Zakrętu Śmierci w Karkonoszach. Jeżeli uda mu się naprawić skrzynię biegów i ruszyć z pobocza, będzie trzeba zadać sobie pytanie: co czeka nas za zakrętem? Opcji jest wiele: GKS może zostać zatrzymany przez drogówkę do kontroli, co oznaczać będzie upadek klubu. Równie dobrze, klub może wyjść z zakrętu, przejechać 100 metrów i znowu rozkraczyć się na środku drogi. Jak będzie miał szczęście, po chwili nadjedzie pomoc drogowa, która dociągnie zdezelowanego grata do najbliższego warsztatu, gdzie po drobnych liftingu powłóczy się po polskich (ligowych) drogach dalej. Najbardziej optymistyczna wersja to wyjście z zakrętu i przejechanie wielu kilometrów bez problemów: aż do stabilizacji sytuacji finansowej oraz sukcesu sportowego i powrotu do Ekstraklasy. Ale w to chyba nikt nie wierzy...

Kiedy zagramy ponownie?

Na chwilę obecną odwołano trzy spotkania. Trudno jest sondować, kiedy i w jakiej formie Fortuna I Liga powróci do gry. Według ministra zdrowia szczyt pandemii zaobserwujemy w Polsce za 2-3 tygodnie. Wydaje się więc, że w tym sezonie piłkarze nie wyjdą już na murawę. A jeżeli to nastąpi, to poczekamy na to do połowy kwietnia. Czy polscy piłkarzy wytrzymają trudy grania systemem środa-weekend? A może będą grać weekendami, lecz aż do końca lipca? Polski Związek Piłki Nożnej jak i pozostałe europejskie związki ma twardy orzech do zgryzienia: co z robić z tym problemem? Jak rozwiązać sytuację? Sport wstrzymał oddech - słusznie. Są sprawy ważniejsze od biegania za piłką, rzucaniem kawałkiem metalu lub pływaniem w basenie. Zdrowie ludzkości jest najważniejsze. Walka z koronowirusem musi zostać wygrana. Nieważne, czy w regulaminowym czasie gry, po dogrywce czy rzutach karnych.

Co robić, gdy nie gra liga?

Zdecydowanie odradzam powtarzanie challenge'u w wykonaniu Sławomira Peszko - lepiej nie ryzykować zabicia własnego dziecka. Za to żonglowanie papierem toaletowym już polecam: warto trzymać formę i czucie piłki tuż przed rozpoczęciem kalendarzowej wiosny. Można również oglądać powtórki spotkań na kanałach sportowych - telewizje starają się jak mogą, by zapchać czas antenowy. Równie ciekawie można spędzić czas oglądając kulisy spotkań GKS-u Bełchatów na naszej stronie, do czego gorąco zachęcam. Ciekawym sposobem na spędzanie wolnego czasu w kwarantannie może być też układanie puzzli: zamiast wkurzania się, czemu bramkarz twojej ulubionej drużyny znowu stał się ręcznikiem, a napastnik kłodą, powkurzać się na tego jednego puzzla, który nigdzie nie pasuje. W ramach rekompensaty i braku najświeższych relacji meczowych, polecam sięgnięcie po książkę. Osobiście czytam "Dragi i wojna. Narkotyki w działaniach wojennych". Coś mi się wydaje, że ten czas bez futbolu minie mi szybko i ciekawie... ;) 

Copyright © 2020 GKS.net.pl. Projekt: GKS.net.pl | KONTAKT

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Żeby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij TUTAJ.